Kostek na wierzchołku Mięgusza, 1976
Kostek Miodowicz na wierzchołku Mięguszowieckiego Szczytu Wielkiego, 1976 r.
W uzupełnieniu wspomnienia Piotra Rachtana o Konstantym Miodowiczu pragnę przypomnieć, iż był on także wybitnym taternikiem. Jego specjalnością były zwłaszcza przejścia solowe, robione zazwyczaj bez asekuracji.
A oto kilka z istotniejszych:

1. Kazalnica Mięguszowiecka, droga Łapińskiego i Paszuchy, trudności VI-, solo z asekuracją tylko na odcinku ok. 10 m. (długość drogi ok. 600 m), na przełomie lipca i sierpnia 1977, czas 1 godzina i 20 minut (najszybsze przejście drogi);

2. Mięguszowiecki Szczyt Wielki, Północny Filar, trudności V, w 2 godziny i 15 minut, bez asekuracji (najszybsze przejście drogi), różnica wysokości 880 m (drugie przejście solowe), latem 1977;

3. Zadni Mnich, droga Uznańskiego, trudności V, bez asekuracji, 15 lipca 1979;

4. Zadni Mnich, „Uskok", trudności VI-, bez asekuracji, 15 lipca 1979 (tego samego dnia, co droga Uznańskiego).

5. Zamarła Turnia, droga Motyki, trudności V, bez asekuracji w lecie 1977;

Inne istotne przejścia z partnerami:

1. Kościelec, Zachodnia ściana, nowa droga z Jerzym Zającem, trudności V+ A3, w maju 1976, 6 godzin (droga bardzo ryzykowna);

2. Kazalnica Mięguszowiecka, „Sprężyna", trudności VI, A0, w 3 godziny (bardzo szybkie przejście) z Ireną Kęsą, latem 1975.

Ciekawych przejść Kostka było na pewno więcej, ale nie wszystkie zostawiły ślad w literaturze, na co niewątpliwie miał wpływ kuriozalny akt cenzury ustanowiony w 1974 roku przez zarząd Polskiego Związku Alpinizmu. Zakazano bowiem publikowania w „Taterniku" (wówczas jedynym piśmie alpinistycznym w Polsce) wszelkich informacji o przejściach solowych. W ten sposób trwale wymazano z historii znaczną część dorobku Kostka Miodowicza, który był głównie solistą. Po paru latach zakaz upadł, ale wówczas wielu faktów i dat już nie pamiętano, a oszczercom umożliwiło to ich kwestionowanie. Dotknęło to zresztą także paru innych osób, w tym niżej podpisanego.

Kariera górska Kostka Miodowicza trwała kilkanaście lat i praktycznie urwała się z początkiem lat 80., gdy zajął się sprawami ważniejszymi: uwalnianiem Polski od komuny, a później budowaniem służb specjalnych wolnego kraju.

Krzysztof Łoziński