15 sierpnia minął rok od upadku Lehman Brothers - jednego z największych banków inwestycyjnych na świecie, o którym mówiono, że był zbyt duży, aby mógł polec. Wydarzeniu temu poświęciłem swego czasu sporo miejsca ponieważ łączy się ono mocno z Australią, a zwłaszcza z prowincją Nowej Południowej Walii.
40 gmin powierzyło swe fundusze firmie Grange Securities, która następnie została wykupiona przez Lehman Brothers, tuż przed bankructwem. Mimo, że gminy działały niby samodzielnie, to rachunek prawdopodobieństwa wyklucza możliwość, że takie zsynchronizowane działania wystąpiły losowo. Jakaś niewidzialna ręka musiała w tym pomóc. Ponieważ Lehman Brothers przyczynił się do upadku ekonomicznego Islandii, wyraziłem więc przypuszczenie, że upadek tego banku mógł również nie mieć charakteru losowego i chodziło raczej o przetransferowanie zagranicznej zdrowej kasy do beneficjantów masy upadłościowej w Stanach Zjednoczonych. Taki wniosek współgrał też z faktem, iż tego samego15 sierpnia ubiegłego roku bardzo podobny bank inwestycyjny Bear Stearns znajdował się w identycznej sytuacji jak Lehman Brothers. Ostatecznie niedźwiedzia wykupił J P Morgan, ale z pomocą amerykańskich podatników. Na Lehman Brothers dotacji tej zabrakło, mimo że już następnego dnia ratowano innych zagrożonych bankructwem setkami miliardów dolarów.

Z okazji tej rocznicy, Ellen Brown, autorka głośnej ostatnio książki „Pajęczyna długów” (Web of Debt) opublikowała artykuł pt. „Wall Street 9-11: Czy firma Lehman Brothers upadła czy też została popchnięta?”1), w którym zawarła omówienie wydanych niedawno książek poświęconych upadkowi braci.

Lawrence MacDonald, autor książki „Gigantyczna porażka zdrowego rozsądku” (A Colossal Failure of Common Sense), wydanej w czerwcu, utrzymuje, że bank nie był zasadniczo w gorszej kondycji niż inne główne banki na Wall Street. Został on po prostu uśmiercony. „Położyli poduszkę na twarzy Lehman Brothers i uśmiercili go.”

Dlaczego?

Uważa się powszechnie, że bankructwo Lehman Brothers było wydarzeniem przełomowym, które zmieniło zasady gry, w jakiej uczestniczyły banki Wall Street uznawane za „zbyt duże, aby upaść”. Upadek Lehman Brothers spowodował, że inwestorzy w ciągu jednego dnia wycofali 550 miliardów z funduszów inwestycyjnych. Od tego momentu uznano, że podatnicy muszą zapłacić każdą cenę za uratowanie pozostałych banków, wzbogacając bankierów, którzy nakradli i zdewastowali gospodarkę. Jeśli Lehman Brothers upadł przypadkowo, to rząd podjął, być może, słuszną decyzję. Ale przecież wiemy, że nie było to wydarzenie losowe, ponieważ rząd mógł wykupić tę firmę. Czyżby więc świadomie zrobiono z Lehman Brothers kozła ofiarnego, aby społeczeństwo było gotowe zaakceptować środki podjęte przez rząd?

Cztery dni przed bankructwem akcje Lehman Brothers były przedmiotem manipulacji na giełdzie w formie „krótkiego sprzedawania” (short selling). Nazwa ta przeciętnemu człowiekowi nic nie mówi. Jeśli pragnie on zainwestować na giełdzie, to czyni to z przekonaniem, że cena zakupionych akcji wzrośnie i przyniesie zysk. Zdolni bankierzy wymyślili, że filozofia inwestowania w akcje może być dokładnie odwrotna. Zarabiasz wówczas, gdy akcje idą w dól.2). W normalnej sytuacji gospodarczej, która charakteryzuje się stałym wzrostem produkcji, średnio akcje idą w górę, zwłaszcza w dłuższym okresie czasu. Drobni inwestorzy, niewtajemniczeni w finezje „krótkiego sprzedawania”, potracili mnóstwo pieniędzy, ale kto posiada odpowiednie informacje ten, jak zwykle, wygrywa, zwłaszcza jeśli ma również środki do manipulowania rynkiem.

Jeśli, na przykład, kilku spryciarzy rozpuściło pogłoskę, że braciszkowie pójdą pod młotek i do tego zaczęli wykupywać ogromne ilości akcji Lehmana w formie short selling (co oznaczało, że pragnęli zarobić na spadku ich wartości), to dla wszystkich zainteresowanych giełdą było oczywiste, że pogłoska jest prawdziwa. Były dyrektor generalny Lehmana Richard Fuld twierdził, że taki właśnie był powód, wzmocniony manipulacjami podczas sprzedaży akcji.3)

Inne interesujące kwestie dotyczące upadku Lehman Brothers zostały przedstawione w wydanej w lipcu książce Davida Wessela „Wierzymy w Bank Rezerw Federalnych” (In Fed We Trust).  Dlaczego Bear Stearns oszczędzono przed bankructwem, a Lehmana nie? Jak to się stało, że podejmujący decyzję nie zdawali sobie sprawy z tragicznych konsekwencji upadku Lehmana?

Jedną z możliwości mogło być przekonanie, że bank mógł zostać wykupiony w ostatniej minucie, podobnie jak Bear Stearns. W obu przypadkach strony negocjowały gorączkowo podczas weekendu po upadku akcji Lehmana, próbując ubić interes. Dla Bearn Stearns negocjacje zakończyły się sukcesem, dzięki pomocy Federal Reserve, który udzielił pożyczki wykorzystanej przez JP Morgana do wykupienia niedźwiedzia. Braciszków zamierzał wykupić bank brytyjski i w tym wypadku konieczna była pomoc ministra skarbu Zjednoczonego Królestwa (Chancellor of the Exchequer) Alistaira Darlinga. Zainteresowanym kupcem był Barclay Bank. W przypadku takiej transakcji, zgodnie z angielskim prawem, potrzebna jest zgoda akcjonariuszy, której natychmiast, podczas weekendu, Barclay nie mógł uzyskać. Jednakże istnieje możliwość ominięcia tej zasady, jeśli zgodę wyda wspomniany minister. Minister zgody nie wydał, komentując, że nie chciał zarazić Brytanii amerykańskim rakiem...Ellen Brown dodaje, iż to uczucie wydaje się zrozumiałe, natomiast nie rozumie dlaczego tę decyzję podjął w ostatnim momencie, nie dając szansy amerykańskiemu ministrowi skarbu i bankowi FR na nacjonalizację braci. Czy amerykański minister skarbu zdecydowałby się na ten krok, to już osobna sprawa.

Ten angielski minister skarbu to interesująca postać. Dwa lata temu na skraju bankructwa znalazł się brytyjski bank udzielający pożyczek mieszkaniowych Northern Rock. 11 września 2007 przerażeni klienci stali w kolejkach przed jego oddziałami. Pierwsza taka sytuacji od 141. lat. Wartość akcji banku spadła o 31% w ciągu jednego dnia. W podobny sposób Alistair Darling przyczynił się do jego upadku. I podobnie ten upadek spowodował zmianę zasad gry. Od tego momentu banki w Zjednoczonym Królestwie trzeba było ratować za wszelką cenę, zawartością portfeli podatników.

Mnie natomiast nasuwa się pytanie: przed jaką to angielską chorobą ratował Darling Anglików?

Podobnie jak w przypadku Lehman Brothers, brytyjski minister skarbu mógł uratować Northern Rock. Lloyds TSB był gotów go kupić, ale potrzebował pożyczkę z Banku Anglii (Bank of England). Prezes Banku odmówił. Pracownicy Ministerstwa Skarbu doradzali ministrowi, aby uchylił tę decyzję, ale to mogłoby niekorzystnie wpłynąć na sytuację polityczną premiera Gordona Browna, który w 1997 r. (jako minister skarbu w rządzie Tony Blair’a) dał Bankowi niezależność. Inaczej mówiąc, sprywatyzował Bank of England. Krytycy twierdzą, że Brown zrzekł się odpowiedzialności jako nadzorca brytyjskiej ekonomii i przekazał ją prywatnemu bankowi. W efekcie prywatny Bank of England kontroluje rząd angielski ponieważ jego rady są zawsze uwzględniane w budżecie państwa.

Jakież z tego zabójstwa jednego banku inwestycyjnego wynikają konkluzje?

Po pierwsze, źródła kryzysu należy szukać nie tylko w Ameryce. Lyndon LaRouche, który przewidział kryzys dwa lata wcześniej, z uporem wskazuje na angielską finansjerę i ratunek dla amerykańskiej ekonomii widzi w uwolnieniu się od wpływu Anglików. Brzmi to jak chęć uzyskania pełnej niepodległości, której w 1776. roku Amerykanie całkiem nie uzyskali. Wielu publicystów używa terminu anglo-amerykański kryzys.

Po drugie, na szczytach finansjery nie wszystko układa się gładko. Jest ona zjednoczona w łupieniu społeczeństwa i eliminowaniu drobnych konkurentów, ale chętnie też pożera partnerów, co czasem może uchodzić za ratunek. Pod warunkiem, że najpierw doprowadza się partnera do stanu, w którym sam o ten ratunek prosi.

Po trzecie, współczesna ekonomia bankierska ma niewiele wspólnego z ekonomią rzeczywistą, czyli sektorem, w którym tworzy się materialny dorobek społeczeństwa. Bankierzy tylko manipulują ekonomią realną poprzez udzielanie lub nie pożyczek i narzucając haracz w postaci lichwy. Ekonomia bankierska zajmuje się głównie tworzeniem bytów wirtualnych (wirtualna wartość pochodnych wielokrotnie przekracza wartość innych środków finansowych) i koncepcji gier finansowych (np. krótkie sprzedawanie), w których naprzeciwko klienta siada szuler ze znaczonymi kartami, który je zawsze rozdaje. Rodzajem gry jest wywoływanie kryzysów, w rezultacie których następuje transfer majątku społecznego w prywatne ręce oszustów. Majątek ten jest lokowany głównie tam, gdzie można go ukryć za pośrednictwem plątaniny zależnych firm i fundacji oraz realnej gospodarki wykupywanej za bezcen podczas kryzysów.

Po czwarte, kryzysy są precyzyjnie zaplanowane i kontrolowane. Ostatecznie prowadzą one do zadłużenia niemal całego społeczeństwa, czyli do udoskonalonej epoki niewolnictwa, w której właściciel niewolnika nie musi dbać o jego utrzymanie.

Po piąte, globalizacja pozbawia suwerenne (? )państwa  możliwości decydowania o swojej gospodarce, możliwości zabezpieczenia się przed kryzysami.

Po szóste, przywódcy państw nie mają ambicji tworzenia koncepcji rozwoju państwa i bardzo chętnie pozbywają się odpowiedzialności za cokolwiek. Na pytanie dlaczego tak się dzieje postaram się odpowiedzieć w następnym odcinku o bankierach.

Na koniec, aby ten tekst nie był zbyt smutny, przytaczam trzy interesujące ciekawostki.

- Jak podał Der Spiegel, George Walker, były dyrektor Oddziału Inwestycyjnego Lehman Brothers, jest bliskim kuzynem George’a Busha. W ostatnich godzinach egzystencji banku, kiedy poduszka leżała już na twarzy chorego, koledzy przekonali go, aby zadzwonił do prezydenta US z prośbą o pomoc. Walker sięgnął po słuchawkę i wykręcił numer Białego Domu. Zapytany o powód rozmowy z prezydentem odpowiedział, że jest jego kuzynem i został poproszony o poczekanie. Po kilku pełnych niepokoju minutach operator radośnie zakomunikował: „Prezydent jest obecnie niedostępny”. Kilka godzin później pacjent zmarł.

- KfW to niemiecki państwowy bank rozwoju, mieszczący się we Frankfurcie nad Menem. Jego nazwa pochodzi od Kreditanstalt für Wiederaufbau, co oznacza Instytut Pożyczkowo-Rekonstrukcyjny. Bank ten został założony po II wojnie światowej, jako część Planu Marshalla.
Obecnie KfW jest związany z Industrial Development Bank of India (IDBI, Indyjski Bank Rozwoju Przemysłowego) i udziela pomocy indyjskim przedsiębiorstwom. 15. września 2008 roku KfW stracił ponad 300 milionów euro, wskutek przelania ich do banku Lehman Brothers, który tego samego dnia poinformował o swojej upadłości. W efekcie media obdarzyły KfW określeniem "najgłupszego banku Niemiec"
- W Stanach Zjednoczonych produkowaniem banknotów zajmuje się prywatna firma (Federal Reserve), która traktuje wydrukowane pieniądze jako własny majątek i dodatkowo pobiera wysokie opłaty za ich użytkowanie (procent). Czyni to w jaskrawej sprzeczności z Konstytucją USA. Nie ma jednak powodu, aby twierdzić, że rząd nie ma udziału w tworzeniu pieniądza. Otóż ma. Rząd mocarstwa emituje monety.
Janusz Rygielski

1. http://www.webofdebt.com/articles/economic9-11.php
2. http://www.investopedia.com/university/shortselling/shortselling1.asp
3. Broker sprzedający „krótkie” akcje nie jest ich właścicielem, ale powinien mieć zaaranżowany szybki wykup tych akcji na sprzedaż. Jeśli klient zawiera z nim kontrakt na kupno „krótkich”, to pośrednik musi je dostarczyć w ciągu trzech dni. Jeśli tego nie uczyni, to znaczy, że nie miał gwarancji sprzedaży. Tego typu procedura jest nielegalna i nazywa się „nagą krótką sprzedażą” (naked short selling). Umożliwia ona znaczne obniżenie wartości akcji wystawionych na sprzedaż. Do 11 września nie dostarczono 32,8 miliona akcji Lehman Brothers, wzrost niemal sześćdziesięciokrotny(!) w stosunku do maksymalnej manipulacji w roku poprzednim. Żadna instytucja zajmująca się w Stanach kontrolą operacji finansowych nie wykazała zainteresowania tym przypadkiem. (JR)
4. Wikipedia