Oto depesza PAP z 13 maja:
„Produkcja przemysłowa w strefie euro w marcu 2009 spadła o 2,0 proc. miesiąc do miesiąca, po spadku o 2,5 proc. miesiąc wcześniej - poinformował w środę w komunikacie Eurostat, europejskie biuro statystyczne.
Rok do roku produkcja w strefie euro spadła w marcu o 20,2 proc., po spadku poprzednio o 19,1 proc. po korekcie. Analitycy spodziewali się spadku produkcji miesiąc do miesiąca o 1,0 proc., a rok do roku spadku o 17,6 proc. W 27 krajach UE produkcja przemysłu spadła w marcu miesiąc do miesiąca o 1,9 proc., po spadku w lutym o 2,2 proc. Rok do roku produkcja przemysłu w EU27 spadła w marcu o 18,8 proc., po spadku miesiąc wcześniej o 18,1 proc. - podał Eurostat w swoich wyliczeniach”
Polska wciąż utrzymuje PKB na powierzchni, podczas gdy tyle krajów tonie. Produkcja przemysłowa w naszym kraju liczona rok do roku spadła w kwietniu o 10 proc. Ostrożności i spokoju ministra Jacka Rostowskiego zazdroszczą nam nie tylko sąsiedzi. Polityka fiskalna i finansowa rządu polskiego uznana jest za modelową.
A w Polsce? Za mało! – krzyczy opozycja. Nic nie robią! – wydzierają się niedouczeni dziennikarze. Wydawać więcej! – pouczają fachowcy. Płacić jeszcze więcej! – drą się związkowcy.
I wszyscy oni po cichu liczą, że rząd się nie ugnie, gospodarka recesję przetrzyma, a oni skują się na swoich wrzaskach.
A jak rząd pęknie i odda tym durniom ster? Kto zapłaci za podróż na dno?
Piotr Rachtan