Redaktor Krzysztof Gottesman powiada (w dzienniku „Rzeczpospolita"): „To bardzo niedobrze i bardzo niesprawiedliwe", że Lech Wałęsa w rocznicę Sierpnia ´80 pojawi się w innym czasie niż prezydent Lech Kaczyński.
 
Nie widzę w tym ani nic złego, ani tym bardziej nic niesprawiedliwego.

Lech Wałęsa ma prawo obchodzić rocznicę Sierpnia ´80 - wtedy kiedy chce. Tak samo - jak pan prezydent Lech Kaczyński. Lech Wałęsa ma prawo - i jest to jego niezbywalne prawo człowieka - nie spotykać się z panem prezydentem. Tym bardziej, gdy prezydent po wygranych wyborach, złożył meldunek swemu bratu „zadanie wykonane panie prezesie". Już zupełnie nie wiadomo, kto rzeczywiście reprezentuje Polaków; Lech - czy Jarosław?

Który z nich jest prawdziwym prezydentem - a który sobowtórem samego siebie?

Stefan Małecki-Tepicht