(mała rymowanka warszawska)

Cyganka na Plantach
 wróżyła mi,
że sens trwania odnajdę
gdzieś, w krakowskiej mgle,
że ogrom ołtarza
pokaże Wit Stwosz,
wszak tu dla wieczności
respektu nie dość,

że Władek Jagiełło,
jakże dzielny król,
z przekąsem opowie,
jak w Polsce się czuł,

z Dulskim, ramię w ramię,
na Kopiec Kościuszki,
też pewnie podrepcę -
zdaniem Pani wróżki,

zaś w Sukiennic cieniu
znajdę wspomnień ślad -
tych z Pilchem, z przedwczoraj,
z Mazanem sprzed lat,

z duchem Pana Piotra
pójdę do Piwnicy,
dla błahych, choć ważnych -
dla „wrażliwców" - przyczyn,

na koniec na Wawel,
gdzie Panteon sławy,
a potem? , cóż potem...
pędem do Warszawy

Ewa Karbowska