Czołowy autorytet polskiego dziennikarstwa wyznał w swojej stacji, że za tabloidyzację mediów odpowiadają widzowie.
Mam teorię dosyć obrazoburczą: dziś największą słabością mediów jest odbiorca. Gdy mówimy o tabloidyzacji mediów, to mówimy właśnie o tabloidyzacji odbiorców. Na rynku nie można abstrahować od tego, czego chce widz. To, że filmy Woody`ego Allena chodzą po godzinie 23, to nie jest wybór właściciela telewizji. To wybór widza, który chce o 20.00 oglądać rozrywkę przaśną. Telewizje komercyjne zwracają się w stronę większości, która woli "naparzankę".”


Jakiś czas temu Miecugow wyznał, że "my jesteśmy od tego, by dowalać rządowi". Jak widzowie TVN24 wiedzą, od lat trwa to dowalanie, które widzowie ponoć uwielbiają. Tak uwielbiają, że wolą oglądać byle gniot, który nie jest filmem Woody Allena. Może to i prawda, jednak przeczytajmy ciąg dalszy wyznań Miecugowa, obrażonego na rządzącą partię:


Sebastian Kucharski: Pan np. ostatnio w "Super Expressie" wyznał, że w Platformie nie ma żadnego potencjału. Że ta partia nie potrafi poradzić sobie z żadnym problemem. Wnioski były proste: Miecugowowi znudziła się PO.


- Oczywiście, że mi się znudziła. PO nie nadaje się kompletnie do rządzenia. Prostym przykładem jest ranking zezwoleń na budowę, gdzie plasujemy się na 169 miejscu. Wyprzedzają nas kraje, które są dla nas zupełnie egzotyczne, jak Botswana. Nie ma na to wytłumaczenia dla partii, która jest u władzy od 5 lat. Dlatego dziś, chociaż nie opuściłem żadnych wyborów po 1989 roku, jestem bliski podjęcia decyzji o niegłosowaniu. W polskim parlamencie nie ma żadnego ugrupowania, które nadaje się do rządzenia.


Mamy tylko jedną partię, która nie rządziła. To Ruch Palikota. Ale to wydmuszka. Januszowi Palikotowi po prostu nie ufam. Jestem zwolennikiem obniżenia progu wyborczego do co najmniej 3 procent. To otworzy rynek dla ludzi, którzy chcą się poświęcić służbie publicznej. Jestem zwolennikiem namawiania wszystkich do oburzenia się na system.


Przemawia przez pana frustracja.


- Nawet jeśli ona przeminie i uznam, że jako obywatel muszę głosować, to pójdę na wybory, ale skreślę wszystkich. Mam dosyć zarówno arogancji pana Tuska, jak i tworzenia sekty przez pana Kaczyńskiego. Mam dosyć kolesiostwa PSL-u, który uwłaszcza się na naszych pieniądzach. Mam wrażenie, że za kilka lat na tym świecie, nic nie będzie takie same, jak dziś. A jednocześnie widzę tych palantów, bo inaczej nie mogę ich nazwać, którzy zajmują się wszystkim tylko nie tym czym powinni.


A sam nie bije się pan w piersi? Przez lata opisując ten świat dla "Wiadomości", "Faktów TVN" czy zakładając TVN 24, nie był Pan tak krytyczny.


- Wtedy nie było tego widać. Cezurą stał się rok 2008, gdy zaczął się kryzys. W 2008 roku chodziłem na spotkania z ministrem Michałem Bonim, który mnie zapewniał, że OFE to nasz skarb narodowy. W zeszłym roku dowiedziałem się, że jest jednak tragedią. Oni naprawdę nie wiedzą, co mówią. Dlatego mam ich po prostu po dziurki w nosie. Zresztą nie tylko ja.


Pana słowa mocno zdziwią środowiska prawicowe, które TVN uważają za stację przychylną PO.


- To gęba, którą nam przyklejono. Premier nie udzielił wywiadu TVN-owi od półtora roku, bo uważa, że się na niego uwziął. Mówienie z kolei, że TVN i inne media nie lubią PiS-u, to też nieprawda. Wystarczy przypomnieć sobie, jakim pieszczochem mediów był premier Kazimierz Marcinkiewicz. Media stały się wrogiem Jarosława Kaczyńskiego, bo on był wrogiem tych, które nie były mu podporządkowane.”

 

xxx

 

Szczerze mówiąc, nic mnie nie obchodzi uczucie, jakim darzy redaktor Miecugow premiera, prezesa, czy nieboszczka Leppera. Dla mnie - jako widza i obywatela - ważna jest rzetelnie podana informacja. Rzetelnie - oznacza bezstronnie. Swoje żale do premiera i ministra redaktor powinien zostawiać przed drzwiami studia. Jeśli jednak jego stacja akceptuje, by prezentował on swoje humory i fochy na antenie - to jest jej problem. Ani ta stacja, ani jej redaktor nie są naszymi skarbami narodowymi. Widzowie mają w ręku potężne narzędzie - pilota. I mogą przełączyć się na konkurencyjną stację, w której skłonność do nazywania polityków "palantami" (nawet, jeśli to jest taki salonowy sznyt) przez odpowiedzialnych redaktorów nie występuje. I w której nie ma osobliwego zwyczaju przeprowadzania wywiadów z jej pracownikami, wyraźnie zaangażowanymi politycznie.


Piotr Rachtan

Komentarze

mifin | 2012-09-28 16:44

Jakiś czas temu, tak mniej więcej ze 2 tys. lat, niejaki Seneka powiedział był, że: "Byłoby głupotą ganić kogoś za błędy, które się samemu popełnia". Ciekawe co też on miał na myśli?

Pemba | 2012-09-29 13:12

Szanowny Witku, jakoś nie mogę sobie przypomnieć, by Piotr Rachtan puszczał filmy Woody Alena po 23-iej. O jakie błędy więc chodzi? A że nie lubi Narodowo Socjalistycznej Kaczystowskiej Partii Wolski, no cóż blisko 80 procent Polaków jej nie lubi i słusznie. Ale jaki to ma związek z Miecugowem?