Od ponad miesiąca kulturalni ludzie oszczędzają w wypowiedziach prezesa PiS i jego zmarłego brata. W tym samym czasie PiS zalewa nas kłamstwem, pomówieniami, wręcz oszczerstwami. Oto ojciec Donalda Tuska miał być kierowcą w SS (miał wówczas 9 lat), Bronisław Komorowski wiedział ponoć o smoleńskiej katastrofie 3 godziny wcześniej, a w ogóle to wszystko jest spiskiem Tuska i Ruska.
Adam Bielan łgał jak PiS, że Lech Kaczyński wcale nie wydał polecenia lądowania w Tibilisi półtora roku temu, a nawet w ogóle nie chodził do kabiny pilotów (incydent jest nagrany, sam Kaczyński domagał się postawienia pilota przed sądem „za nie wykonanie jego rozkazu", tego samego domagał się w oficjalnym piśmie Przemysław Gosiewski). Witold Waszczykowski łgał, że o obecności tylu generałów w jednym samolocie zdecydował Bogdan Klich (według dokumentów Kancelaria Prezydenta). Adam Hofman walnął w „Kropce nad i" kolejnym dyżurnym kłamstwem PiS-u, że Lech Kaczyński, blokując reformę służby zdrowia zapobiegł jej „likwidacji". To tylko wybrane kłamstwa PiS z ostatniego czasu.

Dzwonek alarmowy zadzwonił mi, gdy jeden z moich przyjaciół, zdrowo myślący i rozsądny człowiek, powiedział mi, iż obraz Lecha Kaczyńskiego w mediach przed katastrofą był nieprawdziwy. Tego już było za dużo. Co miało być nieprawdą? Czy słowa „spieprzaj dziadu", „małpa w czerwonym" i „ja cię załatwię stokrotka" do Moniki Olejnik, ktoś zmyślił? Czy ktoś zmyślił obrażanie się i zerwanie szczytu weimarskiego z powodu głupawego artykułu w gazetce, której prawie nikt  nie czyta? Czy zmyślono obrażanie się na bezdomnego Huberta H. i napuszczanie na niego prokuratury? Czy nie było przesłuchiwania ministra Sikorskiego jak na SB („czy zna pan Rona Asmusa? Proszę zaprotokołować: odmawia odpowiedzi")? I tak dalej, i tak dalej...

Nie proszę państwa, obraz Lecha Kaczyńskiego w mediach był prawdziwy. Fałszywy jest teraz. I czy z powodu tego nowego, fałszywego, obrazu zmarłego prezydenta mamy sobie wybrać jego brata? Czy mamy wybrać człowieka, który dopiero co usiłował pod pozorem lustracji wprowadzić cenzurę? Który niemal jawnie dąży do likwidacji wolności obywatelskich i wprowadzenia dyktatury („będę rządził do 2040 roku", „najpierw mój brat będzie 10 lat prezydentem, a ja następne 10 lat")? A cóż to jest „polityka karna", ulubiony pomysł prezesa? Ni mniej, ni więcej, tylko likwidacja niezależności sądów, upolitycznienie prokuratury, stworzenie policji politycznej i ręczne sterowanie przez rządzących tym, kogo ścigać i karać, a kogo nie. „Polityka karna", której tak bardzo pragnie Jarosław Kaczyński, to dokładnie, nie co innego, tylko dyktatura!

I dlatego, choćby nie wiem ile nieszczęść spadło na prezesa i jego rodzinę, choćby nie wiem ile było prywatnego współczucia, nie będę na niego głosował. „Trzeba bronić Polski!" krzyczeli jego zwolennicy na Placu Teatralnym w niedzielę. Tak, trzeba bronić Polski, ale przed Jarosławem Kaczyńskim i jego partią.

Krzysztof Łoziński

Komentarze

zlisiecki | 2010-05-27 09:55

"... zalewa nas kłamstwami, pomówieniami, wręcz oszczerstwami ...":1. Kto z osób wypowiadających się w imieniu partii PIS twierdzi, że ojciec premiera Tuska był kierowcą SS ?2. Kto z takich osób twierdzi, że marszałek Komorowskiwiedział o tragedii wcześniej niż się ona wydarzyła ?3. Prezydent Kaczyński mógł wydać wspomniany rozkaz nie wchodząc do kabiny pilota. Gdzie jest wtedy kłamstwo ?4. Czy Waszczykowski mówił o decyzji, czy o odpowiedzialności ?5. Przecież nie było mowy o likwidacji służby zdrowia,lecz tylko publicznej służby zdrowia !

autor | 2010-05-27 10:18

Zbyszku, słuchaj uchem a nie brzuchem. Ulotkę z pomówieniami o ojcu w SS i wcześniejszej wiedzy Komorowskiego kolportował ww Wrocławiu PiS. Kaczyńswki byl w kabinie, rozmowa jest nagrana i potwierdzali to piloci. Waszczykowski mówił o decyzji, nie oodpowiedzialności. Adam Hofman mówił w TVN24 o likwidacji CAŁEJ słuzby zdrowia, ktorej rzekomo zapobiegł prezydent. Kłamstwo jest dla PiS-owców tak naturalne, że nawet go nie zauwazają.

autor | 2010-05-27 11:07

A poza tym, nawe gdyby Kaczyński wydał rozkaz nie wchodząc do kabiny (a tak nie było), to Bielan kłamał, że wcale takiego rozkazu nie wydał. Nawet gdyby Waszczykowski mówił tylko o odpowiedzialności Klicha, to jest to także klamstwo.