Odpowiadam - w państwie liberalnym. A odpowiedzi na pytanie, co to jest państwo liberalne, dostarcza nam  David S. Landes.
W swej książce Bogactwo i nędza narodów, Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy pisze: „Zacznijmy od przedstawienia przypadku idealnego, społeczeństwa teoretycznie najlepiej przygotowanego do tego, by osiągnąć postęp materialny i powszechny dobrobyt. Pamiętajmy, ze wcale nie musi to być „lepsze” lub „wyższe” społeczeństwo (takich słów należy unikać), lecz po prostu lepiej przystosowane do produkcji dóbr i usług.[…] Społeczeństwo, o którym mowa, posiadałoby również takie instytucje polityczne i społeczne, które ułatwiałyby osiąganie owych większych celów, co oznacza, że na przykład:

Zapewnia prawa do własności prywatnej, by zachęcać do oszczędzania i inwestowania

Gwarantuje prawa wolności osobistej, broniąc zarówno przed zakusami tyranii, jak i przestępczością i korupcją.

Egzekwuje prawa wynikające z umów, explicite i implicite.
Zapewnia stabilny rząd, niekoniecznie demokratyczny, ale kierujący się powszechnie znanymi zasadami (rządy prawa, a nie rządy ludzi). Jeżeli miałby to być rząd demokratyczny, to jest wyłaniany w odbywających się co pewien czas wyborach, zwycięża większość, ale nie gwałci praw tych, którzy przegrali; ci ostatni godzą się z przegraną i wyglądają następnej okazji w kolejnych wyborach
Zapewnia rząd odpowiedzialny, taki, który wysłuchuje skarg i naprawia krzywdy.

Zapewnia rząd uczciwy, tak aby uczestnicy gry ekonomicznej nie szukali korzyści i przywilejów poza rynkiem. W żargonie ekonomistów, protekcja i stanowisko nie powinny przynosić renty nadzwyczajnej.

Zapewnia rząd umiarkowany, skuteczny i nie zachłanny. W rezultacie podatki są niskie, rząd nie rości sobie zbytnich praw do społecznej nadwyżki i unika przywilejów.

To idealne społeczeństwo byłoby również uczciwe. Uczciwość wymuszałoby prawo, ale w idealnej sytuacji nie byłoby potrzebne. Ludzie żywiliby przekonanie, że uczciwość jest czymś właściwym (i że się opłaca) i odpowiednio żyliby  i postępowali”. Przywołując ów długi cytat z Davida S. Landes’a miałem na uwadze równolegle dwie sprawy.

Pierwszą – to właśnie ów zbiór „legalnych” instytucji, w tym w szczególności zapewnienie prawa własności i egzekucji praw wynikających z umów. To te „legalne instytucje” powinny regulować życie społeczne niekoniecznie demokratycznego – jak powiada sam Landes - państwa prawa, w którym procesy gospodarcze podlegają działaniu mechanizmów rynkowych. Oznacza to, że wolność nie musi być tożsama z demokracją, autor opisuje wiktoriańską Anglię.

Drugą, oczywiście będącą – w zamierzeniu przywołanego autora – konsekwencją pierwszego jest opisem „ładu instytucjonalnego idealnego społeczeństwa”. Większość z nas chciałoby żyć w takim społeczeństwie. Ale, jak sam autor powiada jest to model „idealnego społeczeństwa”. Jedyne, czego możemy – to tylko badać, jak znaczny dystans dzieli różne gospodarki od tego - w sensie weberowskim - „modelu idealnego”.

Zwraca uwagę fakt, że propozycja Davida S. Landes’a stworzenia społeczeństwa, „najlepiej przygotowanego do tego, by osiągnąć postęp materialny i powszechny dobrobyt”, i służące temu instytucje społeczne i polityczne  głównie adresowane są do rządu. To rząd ma gwarantować zachowanie własności prywatnej, swobód osobistych i wykonywanie umów. Sam rząd ma być: stabilny, kierujący się zasadą rządów prawa - a nie ludzi, to rząd ma być uczciwy, odpowiedzialny, umiarkowany, skuteczny i nie zachłanny. Inaczej mówiąc – poprzez rządy prawa i ich egzekutywę – państwo ma chronić swoich obywateli, a nie sprawować nad nimi „opiekę”. A tylko w ostatnim akapicie Landes odwołuje się do społeczeństwa i powiada, że „idealne społeczeństwo byłoby również uczciwe”. Jednak zdanie dalej – sam mając na uwadze owo niezwykle idealizacyjne założenie - stwierdza, że „uczciwość wymuszałoby prawo”.

Stefan Małecki-Tepicht



David S. Lands, Bogactwo i nędza narodów, Dlaczego jedni są tak bogaci, a inni tak ubodzy, przełożyła Hanna Jankowska Warszawskie Wydawnictwo Literackie  MUZA S.A. ,Warszawa 2000 r, s.250, 251.

Warto zwrócić uwagę, że cała książka Hernado de Soto – jest programem włączenia ludzi poprzez nadanie im praw własności do posiadanych zasobów w legalny system uczciwej gry ekonomicznej na rynku.