Skutki kandydowania Lecha Kaczyńskiego na najwyższy urząd nadal powodują samorządową obstrukcję w najważniejszym polskim mieście. 24 stycznia Rzecznik Praw Obywatelskich wystąpił do premiera o jak najszybsze powołanie komisarza w stolicy. Według opinii prof. Zolla wszystkie decyzje z upoważnienia prezydenta wydane po 22 grudnia 2005 roku są nieważne.
Rzecznik rządu zapowiedział, że Kazimierz Marcinkiewicz powoła komisarza „niezwłocznie". Jeśli tak się stanie, to za pół roku od tego czasu warszawiacy wybiorą nowego prezydenta. Na kilka miesięcy, do czasu jesiennych wyborów samorządowych.
Zgodnie z ustawą z dnia 20 czerwca 2002 r. o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta wygaśnięcie mandatu prezydenta miasta następuje z chwilą podjęcia przez radę gminy (w tym przypadku radę Warszawy) uchwały w tej sprawie, a nie z chwilą złożenia pisemnego zrzeczenia się mandatu przez prezydenta.

Opinia biura prawnego Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy*
„(...)W związku z wyborem na Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej należy stwierdzić, że nie ma prawnego związku pomiędzy aktem wyboru pana prof. Lecha Kaczyńskiego na Prezydenta Rzeczpospolitej a obowiązkiem jego rezygnacji z funkcji Prezydenta m.st. Warszawy. Dopiero objęcie urzędu Prezydenta RP przez pana prof. Lecha Kaczyńskiego rodzi taki skutek. Zgodnie z art. 132 Konstytucji Prezydent Rzeczpospolitej nie może bowiem piastować żadnego innego urzędu ani pełnić żadnej funkcji publicznej, z wyjątkiem tych, które są związane ze sprawowanym urzędem. Rozpoczęcie kadencji Prezydenta RP związane jest nie z dniem wyboru ani też dniem stwierdzenia przez Sąd Najwyższy ważności tego wyboru, ale z dniem objęcia urzędu. Moment rozpoczęcia kadencji Prezydenta został określony w art. 130 Konstytucji. Stwierdza on wyraźnie, że Prezydent >>obejmuje urząd po złożeniu wobec Zgromadzenia Narodowego (...) przysięgi (...)<<. Rotę tej przysięgi określa tenże art. 130. W Konstytucji brak natomiast wyraźnego wskazania, kiedy Prezydent-elekt winien złożyć przysięgę. Rozstrzyga o tym ustawa o wyborze Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, która stanowi w art. 8a ust. 2, że nowo wybrany Prezydent RP składa przysięgę wobec Zgromadzenia Narodowego w ostatnim dniu urzędowania ustępującego Prezydenta. Ustępujący Prezydent kończy natomiast swe urzędowanie z chwilą złożenia przysięgi przez Prezydenta-elekta. Prezydent staje się konstytucyjnym organem państwa z chwilą złożenia przysięgi, gdyby przed tym momentem podjął jakiekolwiek czynności w charakterze głowy państwa, byłyby one dotknięte nieważnością, nie mogłyby więc wywoływać żadnych skutków prawnych. Przed objęciem funkcji Prezydenta RP pan prof. Lech Kaczyński, działając na podstawie art. 26 ust. 1 pkt 2 ustawy o bezpośrednim wyborze wójta, burmistrza i prezydenta miasta, złoży pisemne zrzeczenie się z mandatu Prezydenta m.st. Warszawy. Wygaśnięcie mandatu w tym przypadku stwierdzi Rada m.st. Warszawy, w drodze uchwały, najpóźniej po upływie miesiąca od dnia wystąpienia przesłanek wygaśnięcia mandatu - w tym przypadku złożenia zrzeczenia. Następnie, na podstawie art. 28f ustawy o samorządzie gminnym, Prezes Rady Ministrów wyznaczy do czasu objęcia obowiązków przez nowo wybranego Prezydenta m.st. Warszawy osobę pełniąca funkcję Prezydenta m.st. Warszawy".

Opinia demokratyczna
Lech Kaczyński zrzekł się mandatu prezydenta Warszawy w dniu 22 grudnia ubiegłego roku. Gdyby zrobił to wcześniej, nie zaraz po ogłoszeniu wyników przez Państwową Komisją Wyborczą, ale niezwłocznie po stwierdzeniu przez Sąd Najwyższy ważności jego wyboru (uchwała SN z dnia 23 listopada 2005 r., sygn. akt III SW 195/05) Rada Miasta st. Warszawy miałaby dokładnie miesiąc na podjęcie stosownej uchwały. (Dodatkową okolicznością, którą Lech Kaczyński uzasadniał zwłokę w zrzeczeniu się mandatu było przygotowanie projektu budżetu, który jednak został przekazany Radzie już przed 15 listopada).
Prezydent zatem mógł złamać Konstytucję RP, nie tyle art. 132 („Prezydent
Rzeczypospolitej nie może piastować żadnego innego urzędu ani pełnić żadnej funkcji publicznej, z wyjątkiem tych, które są związane ze sprawowanym urzędem") lecz art. 126. ust. 2 („Prezydent Rzeczypospolitej czuwa nad przestrzeganiem Konstytucji"). Nie dołożył bowiem starań, by nie nastąpiła kolizja zakazana artykułem 132 Konstytucji RP.

Arkadiusz Panasiuk


* otrzymana w listopadzie ub. r. e-mailem na adres autora