Zdumiewający jest tekst 'POWRACAJĄCA FALA ROZRACHUNKU Z PRZESZŁOŚCIĄ' napisany przez prof. Jerzego Wyrozumskiego i zamieszczony za wiedzą i zgodą Rektora Franciszka Ziejki w 69 numerze Alma Mater  (2005 r.)[i]. Tekst dotyczy wyników prac komisji senackiej, 'mającej rozpoznać skalę represji i wyrządzonych krzywd pracownikom i studentom UJ  w PRL–u' i stanowi reakację na fakt, że 'ęłęóęłęópsychoza lustracyjna zatacza coraz szersze kręgi'. Niestety tekst ten stanowi raczej dowód, że coraz szersze kręgi zatacza proces zakłamywania historii bardzo niewygodnej dla oficjalnych kręgów akademickich.

Bezużyteczny raport <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />


Sam autor tak pisze o zabranych dokumentach do opracowania raportu - jest to ´ ubogi materiał, częściowo bezużyteczny´. Rzeczywiście ubóstwo materiału jest porażające zważywszy na fakt, że materiał zbierany był pod kierunkiem znanego historyka, b. prorektora UJ, a obecnie sekretarza Generalnego PAU i członka ęłęóCentralnej Komisji do spraw Stopni i Tytułów[ii], czyli gremium oceniającego kto umie a kto nie umie zbierać i interpretować materiały naukowe, na tyle aby być ´licencjonowanym´ naukowcem.


Z tekstu wynika, że materiał zbierany był co najmniej nieporadnie. Otóz autor pisze ´zwróciłem się 27 sierpnia 1990 roku do jednostek naukowo–dydaktycznych UJ z apelem adresowanym do wszystkich pracowników. Indywidualnie zwróciłem się z tym samym apelem do profesorów emerytowanych ´. Niestety nie pisze dlaczego się nie zwrócił do pracowników usuniętych z uczelni skoro miał rozpoznać krzywdy, a usunięcie z uczelni należało do krzywd szczególnie dotkliwych. Pokrzywdzonych szczególnie należałoby szukać poza murami uczelni, poza listami płac, bo zwykle pokrzywdzeni żadnych płac już w UJ nie otrzymywali, nawet jak jeszcze pracowali naukowo.


Pod względem metodycznym takie zbieranie materiału, jakie przeprowadziła komisja senacka, wydaje się być bezsensowne stąd ubóstwo materiału i jego bezużyteczność łatwe do przewidzenia na samym początku tak zaplanowanej działalności badawczej. Takich błędów nie powinien robić student historii, a co do dopiero utytułowany historyk.


Autor pisze ´Nie ulegało wątpliwości, że konieczne będą badania w archiwaliach PZPR, których ja osobiście podjąć nie mogłem. Nie było zresztą pewności, czy odpowiednie opinie i zalecenia czynnika politycznego były formułowane na piśmie, a jeżeli tak, czy jako tajne nie uległy zniszczeniu´. Oczywiście brak materiału z PZPR, która stanowiła głowę systemu bez której żadna istotna decyzja, żaden awans, żaden wyjazd nie mógł mieć miejsca rzutuje również na wartość materiału. Jako długoletni pracownik uniwersytecki autor winien wiedzieć, że zebranie materiału nie tylko czynnika politycznego, ale także ´czynnika akademickiego´  nie jest proste, gdyż  na ogół  odpowiednie ( a przede wszystkim nieodpowiednie)  opinie i zalecenia czynnika trzymającego władzę w uczelni nie  były formułowane na piśmie!,  a te, które na piśmie były formułowane, często są nadal tajne lub zostały zniszczone (ęłęóO wyższości „prawa” stanu wojennego nad Konstytucją III RP[iii]


Autor winien o tym wiedzieć, gdyż także za prorektorskiej kadencji prof. J. Wyrozumskiego utajniano niewygodne dla władz uczelni materiały!
Kosmiczna hipokryzja


Autor pisze ´Nie było w Uniwersytecie pozamerytorycznych negatywnych ocen´  ale przecież autor doskonale wie, że anonimowe (do dnia dzisiejszego!)  komisje fabrykowały fałszywe, pozamerytoryczne zarzuty wobec niewygodnych nauczycieli akademickich, a sam autor jako prorektor nie miał zamiaru ich ujawnić. Nic zresztą o tej metodologii kształtowania historii uczelni w swym tekście nawet nie wzmiankuje, a to by przecież podniosło wartość opracowania. Mimo, ze nazwisk członków komisji nie ujawniono autor jako prorektor twierdził, że komisje nie były anonimowe. (anonim - nieznany z nazwiska; patrz - słownik języka polskiego ). Szef komisji senackiej powinien rozumieć znaczenie pospolitych słów. Niestety zdaje się nie rozumiał ani co to krzywda, ani co to jest anonim. Tym samym nie mógł wykonać należycie powierzonego mu  zadania.


Szczególną wartość miałyby informacje, że anonimowe komisje opierały się na ´prawie´ stanu wojennego, na ustawach z 1982 r. a usuwanym z uczelni niewygodnym pracownikom nie przysługiwało odwoływanie do sądu, o czym już całkiem nie anonimowe władze uczelni informowały pokrzywdzonych.


Jeśli niewygodnych nie udało się wcześniej usunąć na drodze dyscyplinarnej, niewygodne dla władz uczelni opinie rzecznika dyscyplinarnego utajniano i utajnia się do dnia dzisiejszego (na podstawie prawa PRL-u przedkładanego przez władze uczelni ponad Konstytucję III RP!!! ) aby prawda nie wyszła na światło dzienne.


Gdy ostatnio powstawała nowa ustawa ´prawo o szkolnictwie wyższym´ rektorzy protestowali przeciwko zapisowi o możliwości usuwania rektora przez ministra argumentując to nadużyciami usuwania niewygodnych rektorów w latach 80-tych. Widać uważano to za krzywdę. Niestety usuwanie przez rektorów niewygodnych pracowników na podstawie ´prawa´ 82 r. za krzywdę się nie uważa, do dnia dzisiejszego. Kosmiczna hipokryzja!


Autor informuje ´o swoich „krzywdach” pisali pracownicy, którzy właśnie byli w Uniwersytecie uprzywilejowani, np. jako członkowie partii.´ Niestety nic nie pisze o listach pracowników niepartyjnych, którzy byli nieuprzywilejowani a w uczelni byli krzywdzeni. Takie listy jako prorektor czytał, ale przy rozrachunkach nie wziął pod uwagę.


Mglistość postaw moralnych


Autor pisze, że w 1982 r. były ´tarcia między lokalnymi czynnikami politycznymi a władzami Uniwersytetu co do klauzuli o tzw. postawie politycznej, którą w końcu sprowadzono do mglistej formuły postawy moralnej’. Kilka lat później jednak mgły całkowicie przesłoniły horyzont rektorski i oceny moralne wręcz zdominowały oceny niewygodnych nauczycieli. Oskarżenia o ´negatywne oddziaływanie na młodzież akademicką´ i odsuwanie nauczycieli od dydaktyki w czasach PRL-u było standardowym działaniem represyjnym wobec niewygodnych nauczycieli akademickich. Takie oskarżenia m.in. serwowała, anonimowa komisja z 1986 i prorektor J. Wyrozumski to aprobował, działając na rzecz nie przywracania do pracy nauczycieli usuwanych na podstawie sfingowanych zarzutów. W artykule swoją aprobatę dla realizacji ´mglistej formuły postawy moralnej´  całkowicie pominął.


Mimo wyraźnego bagatelizowania krzywd wyrządzonych pracownikom i studentom przyznaje jednak ´Niektórych jednak pracowników i studentów UJ dotknęły represje stanu wojennego ´. Do tych dotkniętych represjami zaliczono m.in. mgr Lesława Maleszkę z Biblioteki Jagiellońskiej. No cóż w 1993 r. kiedy komisja zakończyła pracę nad swym nieszczęsnym raportem może jeszcze nie wiedziano o jego donosicielskiej roli w okresie (i przed okresem) stanu wojennego, ale w 2005 r. kiedy tekst w Alma Mater został wydrukowany prawdziwa rola Lesława Maleszki jest już poznana np[iv]. W tekście nic na ten temat. Czyżby ustalenia komisji senackiej były ponadczasowe, niepodważalne mimo znanych już faktów? Fakt, że komisja stosując taką metodykę zbierania danych, jaką stosowała, nie była w stanie rozróżnić krzywdziciela od krzywdzącego, represjonowanego od represjonującego. ale publikując tekst należało to podkreślić, błędy wytknąć, aby nie kompromitować uczelni i senatu najstarszej polskiej uczelni. W statucie uczelni czytamy[v], że UJ kontynuuje ´poszukiwanie prawdy i jej głoszenie w poczuciu odpowiedzialności moralnej wobec Narodu i Rzeczypospolitej Polskiej´. Odnosi się jednak wrażenie, że ta kontynuacja została przerwana a odpowiedzialność moralna utracona, i są to tylko puste słowa, z których nikt sobie nic nie robi.


Na poznanie prawdy środków publicznych nie będzie


Raport z naukowego punktu widzenia jest bezużyteczny i publikowanie go w taki sposób jak to uczyniono wprowadza jedynie czytelników w błąd. Celem działalności naukowej jest poznawanie prawdy a nie preparowanie i propagowanie bezwartościowych raportów ´naukowców´.


Niestety orzeczenia komisji uczelnianych bezużyteczne dla poznania prawdy są użyteczne dla uciszania nadal niewygodnych, choć dawno pousuwanych z uczelni nauczycieli akademickich (ęłęóJasełka akademickie z rektorem UW w roli Heroda;[vi]ęłęóList do Rektora UJ[vii].Trudno się dziwić skoro w raporcie senackiej komisji ekscesy anonimowych komisji zostały uwiarygodnione. Jedynie słuszna akademicka prawda służy więc nadal z powodzeniem do krzywdzenia pokrzywdzonych. Pokrzywdzeni są bowiem niebezpieczni dla panującego systemu co niejednokrotnie w historii zostało potwierdzone.


W 2004 r. autor tekstu - prof. Jerzy Wyrozumski jako sekretarz generalny PAU na projekt opracowania ´Czarnej księgi komunizmu w nauce i edukacji´[viii]´ tak zareagował: ´Nie widzimy możliwości przeznaczenia na taki cel środków publicznych, mających służyć nauce´[ix].


No cóż, skoro do dziś widzi się zasadność takich działań, jakie przeprowadziła komisja senacka pod kierunkiem prof. Jerzego Wyrozumskiego to trudno się dziwić takiej reakcji autora, jakby przestraszonego tym, że prawda mogłaby ujrzeć światło dzienne. Zgodzić się należy z prof. Jerzym Wyrozumskiem, że środki publiczne winny służyć nauce, ale co te jego poczynania mają wspólnego z nauką?


Józef Wieczorek


P.S. Redakcja Alma Mater do tej pory nie wyraziła zainteresowania opublikowaniem tego tekstu (brak czasu!),  natomiast redakcja Biuletynu IPN uznała przesłanie jej tego tekstu za nieporozumienie. Ja za nieporozumienie, a nawet za skandal uważam opublikowanie w ´Alma Mater´ w 2005 r. tekstu Jerzego Wyrozumskiego  ´POWRACAJĄCA FALA ROZRACHUNKU Z PRZESZŁOŚCIĄ´ - bez komentarza , bez możliowości polemiki! Prezes IPN podpisał współpracę z Rektorem UJ w zakresie badań nad przeszłością więc IPN nie powinien umywać rąk na widok takiego tekstu. Wybuch bomby lustracyjnej z opóźnionym zapłonem, jaki miał ostatnio miejsce na UJ najlepiej wskazuje, że ukrywanie niewygodnych spraw pod dywanem i okłamywanie społeczeństwa informacjami o rzekomym samooczyszczeniu środowiska akademickiego (medialne ´rewelacje´ Rektora UJ) kompromitują jedynie to samopobrudzone środowisko.


Józef Wieczorek







[i] http://www3.uj.edu.pl/alma/alma/69/01/22.html



[ii] http://bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/instyt/13000/i13587.htm



[iii] http://www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=16&id=419



[iv] http://pl.wikipedia.org/wiki/Stanis%C5%82aw_Pyjas



[v] http://www.uj.edu.pl/uniwersytet/wladze/statutUJ.pdf



[vi] http://www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=16&id=529



[vii] http://www.kontrateksty.pl/index.php?action=show&type=news&newsgroup=16&id=895



[viii] http://www.naukowcy.republika.pl/pau/projekt.doc



[ix] http://www.naukowcy.republika.pl/pau/wyrozumski.html