Z definicji stereotypu wynika, iż jest to funkcjonujący w świadomości społecznej skrótowy i uproszczony obraz rzeczywistości odnoszący się do tego wszystkiego, co człowiek może określić i formułować w swoim myśleniu, bądź wypowiedziach.

Słowo stereotyp składa się z dwóch greckich wyrazów : stereos - twardy; masywny; typos - obraz, forma, model. Już sama analiza znaczeniowa słowa jest jasną i czytelną informacja dotyczącą siły i mocy z jaką owe stereotypy kształtują nasza wizje świata, gdyż zawierają one trwały pierwiastek emocjonalny, są też w dużym stopniu niezależne od doświadczenia i stosunkowo odporne na zmiany.

Stereotyp jest poglądem wyznaczonym przez upływ czasu; kulturowość i obyczajowość miejsca, w którym jest używany. Jest on też łatwym sposobem na wyrażanie „własnych” opinii w kwestiach, o których, tak naprawdę, nie mamy pojęcia.

I tutaj odnosząc się do powyższej tezy mogę przenieść się na „własne podwórko” wspominając postać mojej ukochanej babci. Cudownej Staruszki, po 80- tce , która w „jesieni życia zawsze była wierna swoim przyzwyczajeniom, jednak nigdy nie stroniła od zwyczajów współczesności ( świętem zakochanych uznawała wieczór w przed dzień imienin Jana, ale również ciepło uśmiechała się mówiąc o naszych Walentynkach, gdyż wychodziła z założenia, że dni hołdującym miłości powinno być jak najwięcej). Zdeklarowana tradycjonalistka z wielkim przejęciem starała się zachować obowiązujące, od wieków, zwyczaje świąteczne. Szczególną uwagę w tym czasie zwracała na spotkania rodzinne, które to dzięki Niej były miłe i zabawne, gdyż miała niezwykłe poczucie humoru, potrafiła żartować ze swoich ułomności wynikających z racji wieku ( z tego, ze nie dosłyszy, ze swojej tuszy i łakomstwa ). Tłumaczyła różne inności szukając dla nich mądrego i logicznego wyjaśnienia. Znała popularne zespoły i ludzi show-biznesu. Nowinki techniczne też nie były Jej obce ( mnie- swoją wnuczkę namawiała do kupna telefonu ). Bardzo często zamiast „w porządku” mówiła „ok.”. Kobieta wielkiej wiary, ale bez „moherowego beretu”, zupełnie świadoma swoich wyborów, wyrażających własne poglądy, kształtowane ma bazie doświadczeń życiowych, a nie będących wynikiem czyjejś manipulacji. Jak to zwykło się mówić i myśleć dziś. Dzieje się tak pod wpływem najnowszego i najpopularniejszego stereotypu, który, z resztą, jak każdy inny jest błędny, niesprawiedliwy i bardzo krzywdzący dla pewnej grupy ludzi - w tym przypadku dla Staruszków, którym z racji wieku i z zdobytych doświadczeń należy się szacunek. Tymczasem przez pryzmat narzuconych przekonań ludzi tych wyśmiewa się i „szufladkuje” nadając im niewłaściwe i nieprawdziwe cechy.

Stereotypy wśród wielu swoich negatywnych czynników mają jeden największy. Mianowicie blokują rozwój intelektualny człowieka. Nie pozwalają na tworzenie odrębnych poglądów, swoich refleksji, przemyśleń. Odważę się twierdzić, że stereotypy zabijają osobowość i tłamszą to, co w człowieku indywidualne. W stereotypowym świecie nie ma miejsca na polemikę, rozważania, czy dyskusje, bo każdą kwestię kształtuje jakiś odgórny schemat. Ludzie postrzegający świat przez pryzmat stereotypów odznaczają się wąskimi horyzontami myślowymi i pewną ułomnością w sztuce szerszego patrzenia na sprawy znaczące.

Stereotyp jest nieodłącznym elementem ludzkiego istnienia. Dlatego też powinniśmy starać się nabrać dystansu do stereotypowego postrzegania świata, aby to było możliwe musimy dobrze poznać rzeczywisty obraz sytuacji, zanim poddamy ją ocenie.

Katarzyna Broda