Zarówno doświadczenia życiowe, jak i świadomie podjęte próby mogą kształtować naszą odporność na stres. Sceptykom poniższe wskazówki mogą wydawać się banalne, niemniej - warto o nich pomyśleć i spróbować. Wszak codzienne życie prywatne i zawodowe składa się z wielu detali, nie zaś - z niesamowitych wydarzeń. Szkopuł w tym, jak w tym codziennym zmaganiu się z rzeczywistością patrzymy na świat, jaki mamy do niego stosunek i jak również widzimy siebie. To, jacy jesteśmy, w dużej mierze rzutuje na naszą efektywność w zmaganiu się ze stresem.
Przede wszystkim spróbujmy siebie zaakceptować. Samoakceptacja to szacunek dla siebie samego. Zazwyczaj wysoka samoakceptacja idzie w parze ze zdolnościami przystosowywania się do różnych sytuacji. Osoby niezadowolone z siebie, nieustannie porównujące siebie z innymi są bardziej niepewne, niespokojne, cyniczne niż te, które siebie lubią.

Osoby zaprzeczające swojej wartości są najczęściej niezadowolone. Nie potrafią też  tworzyć i utrzymać dojrzałych relacji ani w życiu zawodowym, ani prywatnym. Praca nad samoakceptacją wymaga lepszego zrozumienia samego siebie, poznania własnych mocnych i słabych stron, wyboru tego, co jest dla danej osoby wartościowe i istotne, kształtowanie dystansu do siebie i otoczenia. Jeżeli poznamy i zaakceptujemy własne odczucia i siebie, łatwiej nam będzie określić indywidualne potrzeby i pragnienia, a tym samym trafnie ustalać cele osobiste i zawodowe.

Dlaczego tak wiele mówi się o pozytywnym myśleniu? Nie jest to "amerykański wymysł", ale pewna baza, z jakiej można czerpać w trudnych sytuacjach. Nasze wyobrażenia o sobie samych mogą nam dodać sił, sprzyjać rozwojowi, ale mogą też skutecznie blokować i odbierać siły. Myśląc negatywnie, nie pomagamy sobie. Myśląc i działając pozytywnie - możemy wpływać na nasze nastawienia, odczucia, nastroje i w konsekwencji - na powodzenie w życiu osobistym i zawodowym.

Powinniśmy wystrzegać się myślenia negatywnego o sobie, bo utwierdza nas ono w przekonaniu, że "jesteśmy do niczego", "nie poradzimy sobie". Z takim nastawieniem nie osiągniemy naszych celów, jako że zamiast koncentrować się na działaniu, skupiamy się na słabościach czy usuwaniu wad. A motywacja wynikająca z potrzeby rozwoju to użytkowanie energii życiowej w celu osiągnięcia czegoś.

Podobnie jest z pozytywnym nastawieniem do rzeczywistości. Preferujemy osoby, które kierują sobą i własnym życiem. Cenimy odpowiedzi: "Zaraz zobaczę, co mogę z tym zrobić", "Spróbuję", "To szansa dla nas", „Poradzimy sobie". Unikamy malkontentów.

Każdy szef powinien pamiętać, że nastawienia są zaraźliwe. Płynąca od przełożonego pogoda ducha jest cennym bodźcem do pracy podwładnych. Nie warto tracić czasu i energii na zżymanie się na to, na co nie mamy wpływu. W przypadku faktów, nie ma innego wyjścia, jak tylko właściwe ustosunkowanie się do nich, w przeciwnym razie człowiek będzie rozgoryczony czy rozczarowany. Energia powinna być skupiona nie na roztrząsaniu spraw, ale - na próbach rozwiązania problemu.

      Podstawowe sposoby postępowania w sytuacji stresowej:

- nie uciekaj! Określ źródło stresu;
- spróbuj ograniczyć lub wyeliminować to źródło. Porozmawiaj z osobami, które mogą być przyczyną stresu;
- znajdź czas na relaks;
- nie zapominaj o aktywności fizycznej. Ćwiczenia fizyczne wzmacniają odporność organizmu, pozwalają "wyładować się", odprężyć;
- odżywiaj się racjonalnie. Nadmiar kawy, papierosów i alkoholu nie rozjaśni umysłu i nie usunie problemu;
- nie tłum emocji. Postaraj się podzielić problemem z kimś zaufanym.

A co ze stresem w miejscu pracy?

Sytuacja stresowa w pracy powstaje wtedy, gdy wystąpi trwała lub często powtarzająca się rozbieżność między oczekiwaniami i wymogami otoczenia pracy a możliwościami osoby, która te wymagania ma spełnić.

Stresorami o charakterze społecznym mogą być:

- obciążenia zadaniami niejasnymi, nazbyt złożonymi, ryzykownymi
- monotonia - wykonywanie tych samych, powtarzających się w krótkim odstępie czasu, prostych czynności
- presja szybkiego podejmowania decyzji przy niepełnej informacji i dużej odpowiedzialności
- presja czasu - odgórny nacisk na jak najszybsze tempo wykonania przy zachowaniu bardzo wysokiej jakości wykonywanej pracy
- poczucie zagrożenia dotyczące obaw utraty pracy jako źródła utrzymania
- odrzucenie przez grupę / współpracowników
- poczucie bezsensu, braku osiągnięć
- poczucie bezradności w danej sytuacji /"nie mam na kogo liczyć", "znikąd pomocy"/

Konsekwencje działania w powyższych warunkach to spadek skuteczności i jakości pracy, jak i ponoszenie "osobistych kosztów" w postaci "wypalenia się" czy różnorodnych dolegliwości. Każdy szef - dla samego siebie i swoich podwładnych powinien pamiętać, że stres w pracy należy rozpatrywać też w kategoriach subiektywnych, jako że negatywne emocje są rezultatem procesów poznawczych, czyli sposobu, w jaki osoba ocenia i rozumie swoje relacje z otoczeniem.

Przykładem może być tu sytuacja, w której szef traktuje twórcze i śmiałe działania podwładnego jako próbę zajęcia jego stanowiska. Zaczyna wówczas pracować w poczuciu zagrożenia, koncentruje się na obronie, próbach "unieszkodliwieniu" podwładnego, co wpływa na obniżenie efektywności pracy, także całego zespołu. Efektywnym działaniem w tym przypadku byłaby próba oszacowania przez przełożonego, w jakim stopniu prawdopodobne jest sytuacja, której się on obawia, pozwala to bowiem spojrzeć na tę sytuację z właściwej perspektywy i adekwatnie reagować.

Współcześnie coraz częściej ludzie próbują poradzić sobie ze stresem unikając przykrej dla nich sytuacji zawodowej, poprzez używki, leki uspokajające czy pobudzające, negowanie niekorzystnych informacji. Są to ucieczki - sposoby na dłuższą metę nieskuteczne, a wręcz szkodliwe.

W środowisku pracy interesującą metodą walki ze stresem jest wsparcie, najczęściej udzielane przez kolegów czy współpracowników. Świadomość przynależności do danej grupy zawodowej w firmie daje zadowolenie, poczucie bezpieczeństwa i ma pozytywny wpływ na ogólny stan zdrowia. Ważne znaczenie dla pracownika ma wsparcie ze strony szefów. Bywa ono bardziej istotne niż wsparcie ze strony kolegów. Zadaniem szefa jest więc umiejętność oceny sytuacji i jego reakcja na ewentualne problemy pracownika /rozmowa, podkreślenie, że pracownik nie jest sam ze swoim kłopotem, zapewnienie dyskrecji, próba znalezienia rozwiązania/.

Zadaniem szefa jest także właściwie rozpoznanie potencjału podwładnego, aby przydzielać zadania stosownie do możliwości pracownika; jasne określanie celów i obowiązków, wydawanie przejrzystych poleceń, zrozumiałe określenie kryteriów oceny wykonania zadań, konsekwencja działania oraz udzielanie informacji zwrotnych po wykonaniu zadań.

Jak kierować stresem?

1. Ustalić cele i priorytety oraz rozplanować zadania.

Ustalenie celu sprzyja koncentracji na sednie sprawy /ważne jest nie tylko, co szef ma zrobić, ale po co ma to zrobić/. Gdy nie ma celu, trudno określić, co zrobić, a gdy nie ma planu, nie wiadomo, kiedy to wykonać.

Należy ustalać priorytety i nieprzekraczalne terminy dla siebie i podwładnych, przy pozostawieniu ok. 25% czasu na zdarzenia nieprzewidziane i chwilę relaksu. Plan powinien być przygotowany na piśmie, jako że pamięć ludzka jest zawodna. Zauważmy, że stres nie jest wynikiem spraw załatwionych, ale tego, z czym sobie nie poradziliśmy. Ustalanie priorytetów to rozstrzyganie, co jest najważniejsze, co - drugorzędne, a z czym można zaczekać.

Zadania o najwyższym priorytecie /te, które bezwzględnie należy wykonać/, powinny być realizowane w pierwszej kolejności. Mniej ważne sprawy to te, które muszą być wykonane, ale szef może zlecić je podwładnemu. Zadania mające najmniejsze znaczenie na danym stanowisku, a zajmujące wiele cennego czasu w miarę możliwości powinny być zlecane innym.

2. Delegować prace i monitorować pracowników.

Błędne jest przekonanie szefów twierdzących, że nie mają w swoim zespole pracowników tak sprawnych, jak oni sami. Zwłaszcza słabi szefowie biorą na siebie zbyt wiele obowiązków i osobiście wykonują zadania, które mogą przekazać podwładnym. Z czasem stres wynikający z nadmiaru obowiązków pogłębia się. Delegowanie zadań pomaga zyskać szefowi czas na inne ważne prace, jak i motywuje podwładnych.

3. Dbać o komunikację z pracownikami.

Przełożony musi dbać o dobrą atmosferę pracy i efektywny przepływ informacji. Z pracownikami powinien komunikować się jasno i zwięźle, nie zapominając, że komunikacja jest procesem wymiany. Z monologu szefa zazwyczaj niewiele wynika. W przypadku dostrzeżonych błędów, szef powinien otwarcie zwrócić na nie uwagę, pamiętając o ocenie zadania i unikając krytyki osoby.

W przypadku dużej ilości informacji napływających do przełożonego, ważna jest ich selekcja. Przeciążenie informacją rodzi niepokój, chaos i w konsekwencji - stres.

Zarządzanie czasem - pomocą w zarządzaniu stresem.

Coraz częściej słyszymy wokół "nie mam czasu", "nie wiem, czy znajdę dla ciebie czas", "mam mnóstwo zajęć, nie wyrabiam się". Samo wypełnienie kalendarza przeróżnymi zajęciami nie spowoduje, że unikniemy stresujących sytuacji, gdy zadania zaczną się spiętrzać i faktycznie okaże się, że nie panujemy nad czasem.

Gdy nie umiemy rozsądnie kierować naszym czasem, może dojść do zaburzeń naszego rytmu funkcjonowania, naszej naturalnej równowagi. Zaległe zawodowe zadania są coraz częściej kontynuowane w domu, co uniemożliwia właściwą organizację czasu prywatnego.

W stanie równowagi nasze samopoczucie jest dobre i wynika z faktu, iż dobrze czujemy się z sobą samym i zobowiązaniami, jakie podjęliśmy i nie odczuwamy niepokoju, napięcia, zdenerwowania. Warto określić swoje osobiste preferencje organizacji dnia, tak, aby nie doprowadzać do zakłócenia pracy organizmu, przeciążeń i w konsekwencji - narastającego stresu, uniemożliwiającego sprawną realizację zadań. Każda osoba co dzień podlega wahaniom własnej wydajności. Każdy organizm ma swój własny, indywidualny rytm. Różnicę w rytmie naszej wydajności łatwo zilustrować przykładem "skowronków" /osoby aktywne rano/ i "sów" /osoby, których aktywność wzrasta późnym wieczorem/.

Dla samego siebie każdy powinien odpowiedzieć sobie na pytania: kiedy czuję się najlepiej?, kiedy pracuję najbardziej efektywnie?, kiedy czuję się zmęczony?, kiedy najczęściej zdarza się, że trudne sytuacje zawodowe przybierają na sile i odczuwam trudność w radzeniu sobie z nimi? kiedy czuję się ożywiony intelektualnie? Odpowiedzi na tego typu pytania pozwolą określić indywidualny rytm wydajności. Później wystarczy próbować przynajmniej działać w zgodzie z tym rytmem.

Wskazówki:

- trudne i ważne zadania załatwiaj, gdy organizm jest najbardziej aktywny

- gdy odczuwa się nagłe zmęczenie /w czasie obniżenia aktywności organizmu/, należy wykonywać prace rutynowe i proste lub odpocząć chwilę

- pamięć krótkotrwała jest wydajniejsza rano, /warto więc w tym czasie telefonować, uporać się z bieżącymi kwestiami/, zaś długotrwała - po południu /można kontynuować prace koncepcyjne/

- zbyt intensywna, nieustanna praca - bez przerw "na oddech", przekąskę, jest w efekcie nieopłacalna, bo prowadzi do obniżenia koncentracji, przemęczenia organizmu, obniżenia sił, a w konsekwencji - do przeciążenia organizmu i spadku wydajności

- przestrzegaj higieny pracy. Umysł i ciało każdego człowieka potrzebuje odpoczynku. Jeżeli ciało "czuje się" dobrze, umysł pracuje lepiej. Nie można wyłączyć myśli "na rozkaz". Trzeba starać się dostosować wysiłek umysłowy do biologicznych możliwości organizmu /także umysłu/ i jego naturalnego rytmu:

Jolanta Porębska

Doradca - Rozwój osobisty i kariera

Literatura:
1. Popielarska Maria: "Stres w pracy". Personel, Warszawa 1995
2. Seiwert J.Lothar: "Jak organizować czas?" PWN, Warszawa 1993
3. Tomaszewski T.: (red.). "Psychologia". PWN, Warszawa 1979