Prawosławni - drugie co do wielkości wyznanie chrześcijańskie w Polsce - „na półmetku" Wielkiego Postu. Wielkanoc w tym roku świętują 23 kwietnia.
W swoim charakterze prawosławna Wielkanoc nawiązuje do Paschy żydowskiej oraz do faktu zmartwychwstania Chrystusa. Powinna też być obchodzona w zgodzie z kalendarzem juliańskim oraz właśnie po żydowskim święcie.
Niedziela poprzedzająca początek postu jest dniem przebaczenia win (tzw. niedziela seropustna), w której wierni są zobowiązani do darowania win swoim bliźnim.

Wielki Tydzień, podobnie jak w katolicyzmie, rozpocznie się niedzielą palmową symbolizującą wjazd Chrystusa do Jerozolimy.

„Nasze stworzone przez Boga ciała są z natury dobre; jedzenie i picie, podobnie jak i płciowość, są darem Bożym a cała materia jest potencjalnie sakramentem Jego obecności, sposobem komunikowania się z Nim. Dlaczego więc mówi się nam, żeby pościć i powstrzymywać się? Odpowiedź znajdziemy w stwierdzeniu: chociaż świat, jako stworzenie Boże, jest >>dobry i piękny<<, jest on również światem upadłym. Ściśle rzecz biorąc, nasze ludzkie usposobienie wobec stworzenia Bożego zostało zniekształcone przez grzech - zarówno dziedziczone przez nas wszystkich skutki grzechu pierworodnego, jak i grzechy popełniane przez każdego z nas z osobna. Post i wstrzemięźliwość korygują to zniekształcenie w naszych relacjach ze światem materialnym, oczyszczając nas ze skutków grzechu i odbudowując naszą pierwotną wizję stworzonego porządku. Ascetyzm nie jest przez to negacją, lecz oczyszczeniem wrodzonej świętości wszystkich materialnych rzeczy. Post uczy nas przede wszystkim właściwej postawy wobec naszego ciała z wszystkimi jego potrzebami i popędami. Poprzez post uczymy ciało uczestnictwa w życiu duchowym, po to, by mogło stać się >>posłańcem duszy<<, jak określił to Św. Maksym Wyznawca (zm. 662). Naszym celem nie jest poskromienie ciała, lecz jego przeobrażenie. Właściwie pojmowany ascetyzm nie jest walką przeciwko ciału, lecz walką o ciało. Za pomocą ascetycznego opanowania potwierdzamy materialność naszego ciała, ale jednocześnie staramy się tą materialność uduchowić. Ascetyzm nie wymaga odrzucenia uzasadnionych przyjemności odczuwanych przez spożywanie pokarmu, a w małżeństwie - w o wiele bardziej głębokiej sferze - poprzez płciowość. Post i abstynencja pomagają nam uwolnić się od łakomstwa i pożądania, po to, by obie te sfery życia nie stały się środkami zaspokojenia własnej przyjemności, lecz były wyrażeniem międzyosobowej wspólnoty"*, prawosławny biskup Kallistos Ware.

Arkadiusz Panasiuk