sierpień 1944 był – jak słyszałam – upalny
zupełnie jak ten teraz
wtedy był wtorek
dziś jest jakby dzień później – bo środa

jeden dzień?...
i 68 lat
pewien ówczesny siedmiolatek stracił ojca
dokładnie miesiąc i 13 dni później

w środę 1. sierpnia 2012
tamten – wtedy ledwie dorosły do wieku szkolnego – Tadzio
ma 75 lat i jest moim tatą
z wszystkimi przypisanymi ojcom zaletami i wadami

ktoś w 1944 zadecydował że Jego tata
ze mną pobawić się nie zdążył –
nawet nie wiem jakim dziadkiem by był
pobłażliwym czy srogim ponad miarę?...

dziś stawiam znicz
Jemu i reszcie poległych –
Zapalając łunę nad – podobną do mojej –
Niepewnością Ich wnuków