Jest lato 2001. Jarosław Kalinowski zapowiada, że w nadchodzących wyborach parlamentarnych z list PSL wystartuje Bohdan Poręba.

Jak podał wtedy portal www..konin.lm.pl "kilka dni temu prezes PSL Jarosław Kalinowski powiedział, że Bohdan Poręba będzie kandydatem PSL w wyborach parlamentarnych na terenie wschodniej Wielkopolski.

Według Kalinowskiego, wszyscy znają Porębę poprzez jego twórczość, mniej osób zna jego działalność polityczną."


Tymczasem w wywiadzie dla www.naszemiasto.pl 14 lipca 2001 ówczesny poseł PSL Stanisław Kalemba poszedł jeszcze dalej. Oto treść wywiadu:


Szum o Bohdana Porębę


2001-07-14, Rozmawiał Piotr MICHALSKI

Rozmowa z posłem Stanisławem Kalembą, prezesem Polskiego Stronnictwa Ludowego w Wielkopolsce.


Jakie nazwiska są na listach PSL?


We wszystkich okręgach wyborczych Wielkopolski PSL wystawiło najlepszych ludzi. Przekrój kandydatów obejmuje wszystkie profesje.


Ale wśród tych ludzi jest jedna osoba, która wzbudza kontrowersje. Mam na myśli Bohdana Porębę, reżysera, w latach 80. przywódcę Zjednoczenia Patriotycznego ,,Grunwald’’, oskarżanego o poglądy antysemickie. Teraz jest kandydatem PSL na senatora z Konina.


To mnie zaskakuje. Zostałem wychowany w domu, w którym szanowano ludzi bez względu na pochodzenie, narodowość. Jestem tolerancyjnym człowiekiem i dziwi mnie ten szum prasowy. Cały czas próbuje się dzielić Polaków na tych, którzy kiedyś gdzieś należeli lub dziś gdzieś należą. Robi się to wybiórczo. Nie podam dziś nazwisk, ale może kiedyś trzeba będzie.

Z części tych, którzy wyrządzili wiele krzywdy Polsce w okresie PRL dziś robi się bohaterów. Innych, którzy też może popełnili błędy, potępia się. Tylko, że oni mówią, co dziś Polsce zagraża. Swoimi wypowiedziami i czynami udowadniają, że są patriotami.


A jeśli chodzi o Bohdana Porębę?


Konwencja w Koninie była tylko jednym z etapów wyłaniania kandydatów. Kolejnym etapem jest dzisiejsza konwencja w Poznaniu, następnie Warszawa. A ostateczna decyzja należy przecież do wyborców. To oni zadecydują. Nie rozumiem skąd ten krzywdzący atak pewnych kręgów i pewnych tytułów prasowych na Bohdana Porębę. To znany reżyser filmowy. Tylko wspomnę: ,,Hubala’’, ,,Polonia Restituta’’, film o gen. Maczku wtedy, gdy o Maczku w Polsce inni bali się mówić, a sam generał był pozbawiony obywatelstwa polskiego. Bez względu na to, jakie miał poglądy dowiódł, że jest patriotą.


A działalność w ,,Grunwaldzie’’?


Oprócz Bohdana Poręby w ,,Grunwaldzie’’ zasiadali AK–owcy, na których były wydane wyroki śmierci. Byli ci, którzy siedzieli razem w celi z Fieldorfem Nilem. Więc działalności w ,,Grunwaldzie’’ nie można badać pobieżnie.


Trzeba się nad tym zastanowić, a przede wszystkim pozwolić zadecydować wyborcom. Bohdan Poręba ma dziś odwagę mówić o zagrożeniach dla Polski. O tym, że z ratuszy w Szczecinie i Gdańsku zdjęto napisy ,,Nie rzucim ziemi skąd nasz ród’’. O zagrożeniach polskiej własności.


Tymczasem media, które wywołują wokół Bohdana Poręby nieobiektywny szum, nawet nie próbują z nim rozmawiać. Ja znam treść listów, które pan Poręba po artykułach z nim związanych wysłał do redakcji. Będę śledził czy te listy się ukazały. Gdyby nie, to będę uważał, że pluralizm i demokracja są zagrożone, bo niektórzy dążą do monopolu na rację. Powiem ewangelicznie: kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.


Nie obawia się pan, że ten ,,nieobiektywny szum’’ zaszkodzi PSL?


Ludowcy zawsze służyli narodowi i państwu. Zauważam pewne budzenie się świadomości, ludzie zauważają, że są manipulowani. Przeciwstawianie się skrajnym, krzywdzącym zachowaniom może pomóc Polakom odnaleźć wiarę we własne siły.


W mojej ocenie dziś niestety coraz mniej Polaków czuje się w Polsce jak u siebie w domu. Jeżeli ktoś ma odwagę przeciwstawić się rozkradaniu państwa, to podnosi się szum. Wyciąga się rzeczy sprzed 20, 30 lat, zamiast patrzeć do przodu. Kto dzieli Polaków, ten źle życzy Polsce.


X X X


Jeśli ktoś z czytelników nie wie, bądź nie pamięta czym było Zjednoczenie Patriotyczne „Grunwald”, jaka była jego geneza, kontekst aktywności oraz związki personalne z organami i służbami PRL, a także postawa w okresie stanu wojennego proponuję zajrzeć – Internet daje tę szansę – do nieocenionej Wikipedii, choć można i do przykurzonych egzemplarzy tygodnika „Rzeczywistość”, organu Grunwaldu. Znaleźć tam można głoszone jawnie poglądy moczarowskie, antysemickie, proradzieckie i antyinteligenckie. Szkoda mówić, trzeba przeczytać. I z tak uzyskaną wiedzą zrozumieć, czemu tak łaskawym okiem na nowego ministra rolnictwa spoglądają dziś środowiska mniej i bardziej skrajnej prawicy, tej narodowej, naturalnie.

Piotr Rachtan