23 sierpnia minęła 67 rocznica paktu Ribbentrop-Mołotow: jest do dobra okazja do przyjrzenia się co łączyło komunizm z faszyzmem, a w szczególności z narodowym socjalizmem Hitlera.
 W 1848 roku Marks z Engelsem w „Manifeście komunistycznym"- wezwali proletariat do walki klasowej. Ogłosili „jako nieuchronną konieczność historyczną" obalenie kapitalizmu i powołanie „dyktatury proletariatu". Jak obaj piszą: „Komuniści [...] oświadczają, [...] że cele ich mogą być osiągnięte jedynie poprzez obalenie przemocą całego dotychczasowego ustroju społecznego[...]Proletariusze nie mają nic do stracenia [...] Do zdobycia mają świat cały"[1]. Przede wszystkim  proletariat ustanawia swą własną dyktaturę po fizycznym wyniszczeniu wyzyskujących kapitalistów, przez wyzyskiwanych robotników. Albowiem jak obiecują twórcy komunizmu ; „Proletariat zużyje swoje panowanie polityczne po to, by krok za krokiem wyrwać z rąk burżuazji cały kapitał by scentralizować wszystkie narzędzia produkcji w ręku państwa [...][2].. Dyktatura proletariatu, to państwo które pozbawi własności ich właścicieli, w pełni zlikwiduje rynek, i samo będzie zarządzać wszystkimi czynnikami produkcji; ziemią, kapitałem i pracą. Twórcy komunizmu obiecują, że państwo dokona: Wywłaszczenia własności ziemskiej.[...] Konfiskata własności wszystkich emigrantów i buntowników [...] Centralizacji kredytu w ręku państwa [...] Centralizacji środków transportu [...] Zwiększenia fabryk państwowych [...] Jednaki przymus pracy dla wszystkich [...] Zespolenie rolnictwa z przemysłem [...] Publiczne bezpłatne wychowanie wszystkich dzieci [...] połączenie wychowania z produkcją materialną[3] . Lenin i Stalin okazali się godnymi spadkobiercami Marksa i Engelsa - obalili przemocą panujący ustrój, skonfiskowali, wywłaszczyli, scentralizowali, wprowadzili przymus pracy i bezpłatne wychowanie dzieci, które, gdy tylko dorosły, objęte zostały przymusem pracy. Obaj wykonali zalecenia Manifestu komunistycznego co do joty.
Równie godnym uczniem twórców Manifestu komunistycznego był Adolf Hitler. W Programie NSDAP w 1920 roku zawarł następujące żądania: [...] osobiste wzbogacenie wskutek wojny będzie traktowane jako przestępstwo przeciwko narodowi. Dlatego żądamy bezwzględnej konfiskaty wszelkich korzyści uzyskanych w takich okolicznościach [...]. Żądamy nacjonalizacji wszelkich przedsięwzięć, które dotychczas ukształtowały się w formie kompanii [trustów],[...]. Żądamy reformy własności ziemskiej [...] Uchwalenia prawa konfiskaty ziemi na cele społeczne,[...]. Żądamy bezwzględnych środków prawnych wobec tych, których działalność jest sprzeczna z interesem społecznym [...] muszą  być karani śmiercią bez względu na ich wyznanie i rasę. [...]. Żądamy aby prawo rzymskie, której służy materialistycznemu porządkowi świata, zastąpić nowym systemem prawnym w całych Niemczech[...] i na końcu Żądamy podjęcia środków prawnych przeciwko świadomym kłamstwom i oszczerstwom politycznym i propagowania ich przez prasę [...][4].

To co łączy Marksa i Hitlera to otwartość i szczerość - otwarcie powiedzieli co z komu zrobią, gdy zdobędą władzę.  To co różni Marksa od Hitlera - skala działania. U Marksa hasło „proletariusze wszystkich krajów łączcie się"[5] - oznaczało, że komunizm opanuje cały świat. Hitler był skromniejszy - chciał tylko stworzyć przestrzeń do życia dla Herrenvolku Wielkiej Rzeszy Niemieckiej - gdy stwierdzał „Obowiązkiem niemieckiej polityki zagranicznej będzie dostarczanie wielkich przestrzeni powiększającej się stale liczbie ludności Niemiec w celu jej wyżywienia i osiedlenia"[6]. Pakt Ribbentrop-Mołotow z 1939 roku jest właśnie świadectwem  realizacji takiej polityki zagranicznej III Rzeszy Niemieckiej. Dalej już musiał nastąpić 22 czerwca 1941 roku. Hitler jasno wskazał cel narodowi niemieckiemu - „to  Żydzi zagrażają światu"[7], i -  przyrzekł ich zagładę.

Marks nie doczekał. Ale trzy pokolenia później Lenin, a po nim Stalin wybili wszelkich wyzyskiwaczy i właścicieli, w tym chłopów na obszarze 1/6 powierzchni świata,  i - na skalę ludobójstwa - wypełnili to wszystko co Marks z Engelsem obiecali.

Hitler wypełnił co najmniej jedno swoje przyrzeczenie dane narodowi niemieckiemu w Mein Kampf . Wywołując z pomocą Stalina II Wojnę Światową, Hitler również dokonał ludobójstwa - wymordował prawie wszystkich Żydów z całej Europy. I jest to jedyne co udało mu się zrealizować. Demokracjom zachodnim los Żydów był zupełnie obojętny.

Hitler przegrał wszystko. A Stalin osiągnął, to co mógł.

W Jałcie w 1944 roku przywódcy zachodni zatwierdzili nie tylko pakt Ribbentrop-Mołotow ale - tak jak w 1938 roku „obronili pokój"  w Monachium - oddali pół Europy pod panowanie komunizmu na następne 45 lat. Demokracjom zachodnim los Polaków, Bałtów, Czechów i Słowaków, Węgrów, Rumunów i Bułgarów - także był obojętny.

Narodowy socjalizm i III Rzesza Niemiecka Hitlera rozpadły się po 12 latach, w tym po 6 latach wojny - w końcu przegranej. To sowiecki komunizm wygrał II Wojnę Światową i przetrwał prawie trzy pokolenia.

Sąsiadka, która na swego męża pijaka krzyczała „ty bolszewiku, ty Hitlerze" - miała dużo racji.

Między walką klas a walką ras - nie było żadnej jakościowej różnicy.

Stefan Małecki-Tepicht



[1] Marks, Engels Manifest komunistyczny, Spółdzielnia Wydawnicza „Książka", Warszawa 1948, s.142 i 143

[2] Op.cit. s.109

[3] Op.cit. s.111

[4] Adolf Hitler, Mein Kampf, Wydawnictwo XXL, Wrocław 2005, s.203 i 204

[5] Marks Engels, Manifest komunistyczny, Spółdzielnia Wydawnicza „Książka" Warszawa 1948, s. 143

[6] Adolf Hitler, Mein Kampf, Wydawnictwo XXL, Wrocław 2005, s.199

[7] Adolf Hitler, Mein Kampf, Wydawnictwo XXL, Wrocław 2005, s.180