Zostały Mistrzyniami Europy, a nie mogą pojechać na Mistrzostwa Świata, bo nie mają pieniędzy na bilety lotnicze. Drużyna softballistek z Brzegu, ma szansę na grę z najlepszymi w Stanach Zjednoczonych. Jest to tylko szansa, bo brakuje 30 tysięcy złotych, by młode zawodniczki dostały się za ocean.


Czasu jest mało, bo Mistrzostwa Świata rozpoczynają się za niecałe dwa tygodnie, a trzeba zapłacić za bilety, wizy i dodatkowy sprzęt. Tytuł Mistrzyń Europy dla drużyny okazał się kłopotliwy. Zawodniczki mają od 16 do 18 lat. Ich rodziców nie stać na taki wydatek. 

Klub utrzymują rodzice zawodniczek, ale ich portfele nie wytrzymają jednak Mistrzostw Świata. Od paru dni biegają prosząc o pomoc przedsiębiorców. Rodzice zwrócili się po pomoc do władz miasta. Tu także spotkali się z odmową. Burmistrz Brzegu twierdzi, że nie ma na ten cel pieniędzy, bo klub nie zaplanował wygranej i wylotu do Stanów. 

Wstępnie częściową pomoc młodym mistrzyniom, zadeklarowali przedstawiciele Starostwa w Brzegu i Urzędu Marszałkowskiego w Opolu. Czy Polska będzie reprezentowała Europę w USA stoi jednak pod dużym znakiem zapytania, bo linie lotnicze nie kredytują deklaracji. Dlatego zawodniczki z Brzegu liczą, że ktoś im pomorze w spełnieniu marzeń.

Źródło: TVP Opole, http://ww6.tvp.pl/6483,20090719920358.strona
W niedzielny poranek na dziedzińcu przed ratuszem brzeskim ekipa Telewizji Opole nakręciła materiał ze spotkania z grupą brzeskich softballistek drużyny Delfiny. Po licznych sportowych sukcesach dziewczyny zostały zakwalifikowane do reprezentowania Europy na Mistrzostwach Świata Softballu, które za 2 tygodnie odbędą się w Kallamazoo w USA. Ponieważ klub, w którym grają jest finansowany w większości z funduszy ich rodziców a wyjazd wiąże się z ogromnym nakładem finansowym, zawodniczki do dnia dzisiejszego nie zgromadziły wszystkich pieniędzy potrzebnych na zakup biletów lotniczych  czy dodatkowego sprzętu.

 - Na ten wymarzony wyjazd czekałyśmy 7 długich lat - mówią dziewczyny - Pracowałyśmy na niego naprawdę wytrwale i sumiennie. Zaprezentowanie się na stadionie, gdzie zagrają najlepsze z najlepszych jest dla nas ogromnym wyzwaniem, ale i prawdziwą życiową przygodą. Zdajemy sobie sprawę, z jakimi przeciwniczkami przyjdzie się nam zmierzyć w kraju, gdzie softball jest dla dziewczyn sportem o renomie narodowej, gdzie ćwiczą już maluchy, ale postaramy się zagrać najlepiej jak potrafimy, bowiem przyszło nam reprezentować nie tylko nasz kraj, ale i Europę.

Jeden z dziennikarzy po wzruszającej rozmowie z Delfinami udał się na krótką rozmowę z burmistrzem Wojciechem Huczyńskim pytając o możliwość dofinansowania drużyny z budżetu miasta, jednakże otrzymał odpowiedź o braku środków na ten cel. W godzinach wieczornych rodzice przygotowali zawodniczkom uroczysty odbiór flagi, jaką jeden z trenerów Piotr Litwin przywiózł z Kutna, a która ma towarzyszyć zawodniczkom na mistrzostwach świata. Nie brakowało łez radości, ale i smutku związanego z niepewnością. Dziewczyny mają być zakwaterowane u rodzin amerykańskich.

- Pozostało już tak niewiele czasu, roznosimy ulotki, sprzedajemy kwiaty, robimy, co tylko w naszej mocy. Bardzo liczymy na przychylność władz marszałkowskich i sponsorów. Za okazaną dotychczas pomoc serdecznie dziękujemy wszystkim, szczególnie mediom, które nas wspierają. Prosimy - pomóżcie nam spełnić marzenia - dodają softballistki.

- Gdyby ktoś chciał i mógł pomóc, proszę o kontakt ze mną pod numerem +48 509 842 165 - mówi prezes klubu Roman Czajda. Drużynę można też wspomóc, wpłacając pieniądze na konto: UKS Softball Klub - 97 1940 1076 3021 3166 0000 0000.

Paweł Rogaliński