STOWARZYSZENIE HISTORYKÓW SZTUKI
ODDZIAŁ WARSZAWSKI - KLUB MŁODYCH
ZAPRASZA
NA SPOTKANIE DYSKUSYJNE Z
ROBERTEM MACIEJUKIEM
9 MAJA (WTOREK) GODZINA 17.00
Piwna 44, Warszawa
Sylwetkę artysty zaprezentuje Katarzyna Urbańska
Bliższe informacje:
http://shsklub.republika.pl/
tel. 635 87 01, 0606 488 377, http://poczta.onet.pl/napisz2.html?e=shs%40kuluary.org
-------------------------

Robert Maciejuk Urodzony 1965 roku w Białej Podlaskiej. Ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie w pracowni prof. Stefana Gierowskiego (zajęcia w pracowni prof. Winiarskiego były czymś na kształt zajęć dodatkowych, aneksu do pracy – Maciejuk dobrze wypowiada się o tamtych działaniach, według niego Winiarski dawał swoim studentom duża swobodę twórczą. Nie było to tradycyjne, akademickie malowanie aktów. Tam przychodziły osoby które miały pomysły na sztukę). Dyplom z malarstwa 1990 rok (składał się z 7 obrazów, jeden z nich zatytułowany KC to ironiczna aranżacja i obserwacja przestrzeni dziedzińca siedziby Komitetu Centralnego PZPR w Warszawie). Początek artystycznych działań to tworzenie obrazów abstrakcyjnych inspirowanych perspektywą i elementami architektury renesansowej (takie nawiązywanie abstrakcyjną formą do dawnego malarstwa). Badanie struktury dzieł dawnych włoskich mistrzów rozpoczął od analizy malarstwa Giotto di Bondone, Pierro della Francesca i Paula Ucecellla.
Efektem tych zainteresowań dawnym malarstwem jest min. obraz Ćwiczenia z perspektywy według Uccella (1990) – czytamy że bezpośrednią inspiracją była Bitwa pod San Romano (galeria Uffizi we Florencji) a w zasadzie ukryty w tłumie jeźdźców magiczny krąg, który Maciejuk jakby wypreparował i umieścił w centrum kompozycji.
Od 1991 roku, obrazy już nie są oznaczone tytułami i koncentrują się na rozwiązywaniu czysto przestrzennych sytuacji. Są to najczęściej płaszczyzny kształtowane w pionie lub poziome, w których duże znaczenie odgrywa kolorystyka.
Maciejuk z czasem ukierunkowuje swoje malarskie zainteresowania w stronę piktogramu, tego w jaki sposób znak wizualny funkcjonuje w naszej codzienności. Co dzieje się gdy symbol, popularny logotyp zostaje pozbawiony swojej pierwotnej tożsamości, są to loga BMW, znaki kolejowe, samoloty bojowe z okresu II wojny światowej, znaki z tablic informacyjnych i ostrzegawczych (między innymi Czaszki (2000), znak hydrantu). To przeniesienie znaku graficznego w malarstwo opiera się głównie na subtelnych przekształceniach – Maciejuk zmienia lekko kolor, rysuje od ręki abstrakcje geometryczną, zmienia skalę, proporcje i sposób kadrowania – często są to zmiany niezauważalne, możemy je dostrzec tylko bardzo dokładnie wpatrując się w obraz ale też istnieje możliwość, że przejdziemy wokół nich zupełnie obojętnie. Jeden z projektów Maciejuka poległa na umieszczeniu w przestrzeni galerii znaków w stylu - wyjście ewakuacyjne, hydrant itp. w takich miejscach gdzie powinny się znaleźć oryginalne metalowe tablice – efekt był taki, że większość ludzi zupełnie tych prac nie zauważyła. Takie analizowanie znaku, jego sensu i znaczenia widać choćby w pracy zatytułowanej Słońce polsatu – jest to symbol graficzny, który był umieszczony na książeczkach przesyłanych kilka lat temu do większości Polskich domów. Akcja nosiła tytuł paszport polsatu w której uczestnicy telewizyjnego konkursu mogli wygrać nagrody - taki ogólny, dostępny projekt medialny dla wszystkich. Znak solarny, który widniał na granatowej książeczce został przez Maciejuka wykorzystany w obrazie – (ale pozbawiony podpisu Polsat) Z tego co mówił, większość osób nie kojarzyła piktogramu, a nie którzy porównywali ją do wielkiej mandali.
Kolejne cykle malarskie Kwiaty i Rośliny lecznicze (2001) to tematy zaczerpnięte z tandetnych pocztówek dźwiękowych z lat 60/70. Artysta ujawnił brzydotę ich barw i form, często przejmując frazy piosenek jako tytuł pojedynczej pracy. Na jednej z wystaw dokonał zaskakującego zestawienia serii Czaszek i Kwiatów w skutek czego zmienił sens ich pierwotnego znaczenia – obrazy wpływały na siebie, podejmując wątek vanitas, ale ponownie zostały ujęty w nowoczesną formę.
W 2002 roku w galerii Foksal Maciejuk pokazał wizerunki Misia Uszatka, Colargola, Kubusia Puchatka – powiększona do nadrzeczywistych wymiarów, nietypowo kadrowane, wypreparowane z bajkowego świata nabrały nowych, niepokojących znaczeń. Świat dziecięcy uległ przekształceniu, słodki i kolorowy obraz nagle zmienił się w prawie surrealistyczną wizję, gdzie misie mają monstrualną wielkość. Pewnego rodzaju kontynuacją tego projektu, były pejzaże a konkretnie syntetycznego przedstawienie pór roku. Było to także swoistego rodzaju zatrzymanie na pojedynczym motywie i wielokrotne go powtarzanie przy wprowadzeniu delikatnych różnic. Tak jak w poprzednich pracach odwołuje się do naiwnych haseł, tym razem zaczerpniętych z języka reklam, które uzupełniają przekaz kuszącymi sugestiami np: Nothing could be finer (2003), This is life (2004). Maciejuk mówi o tym, że celowo wybiera z tej rzeczywistości takie elementy, które często uciekają oku, których nie zauważamy – są to kadrowane, powiększone dalsze plany wyjęte ze scenografii bajek. Bajki stały cię między innymi dlatego jednym z głównych tematów malarskiej analizy, bo zawsze Maciejuka fascynowała ta klaustrofobiczna perspektywa, bezduszność, ta sztuczność wykreowanej rzeczywistości (taki świat w świecie), gdzie woda jest z celofanu a został śnieg zrobiony ze styropianu.
Ostania wystawa (2006) to Noc amerykańska prezentowana w Warszawskiej Zachęcie. Tytuł wystawy to nazwa efektu filmowego, polegająca on na tym, że dzięki specjalnym filtrom i soczewkom w pełnym słońcu kręcone są (a raczej były, w drugiej połowie ubiegłego wieku) sceny nocne. Akcja rozgrywała się w spowijających plan filmowy szarościach, ale uważni widzowie mogli dostrzec, że nie wszystko jest takie, jakim się na pierwszy rzut oka wydaje. Bezchmurne niebo było zbyt jasnoszare, a cienie na planie sugerowały istnienie jakiegoś potężnego źródła światła. Noc, choć szara, nie była wcale nocą...Na wystawie Roberta Maciejuka w Zachęcie pokazana zostanie seria obrazów, które swym tematem nawiązują do planu filmowego, planu bajek telewizyjnych, popularnych dobranocek, w tym wypadku opuszczonych przez swoich bohaterów. Została tylko scenografia: płotek, szopa, domek, pokryte śniegiem konary drzewa. Te same motywy przetwarzane są przez artystę jakby z użyciem specjalnych filtrów i soczewek. Wielokrotnie powtarzane tracą barwę, z początku tylko nieznacznie różnią się od siebie, aż wreszcie stają się pointylistycznymi malowidłami lub gruboziarnistymi malarskimi reprodukcjami fotografii ze starych albumów. Niektóre z elementów, powiększane w nieskończoność, rozsadzają kadr i przestają przypominać sielskie scenografie z bajek. Taka noc amerykańska we współczesnym malarstwie polskim...
Wybrane wystawy indywidualne:
1988 - Galeria Dziekanka, Warszawa
1990 - Galeria Rzeźby - Kuchnia, Warszawa
1991 - Galeria Biała, Lublin
1994 - Galeria Foksal, Warszawa
1995 - Galeria Biała, Lublin
1996
- Galeria Foksal, Warszawa
- Aspex Gallery, Portsmouth, Anglia
1997
- St. Fergus Gallery, Wick, Anglia
- Galeria Arsenał, Białystok
1998
- Galeria Kronika, Bytom
- Galeria Otwarta Pracownia, Kraków
1999 - Galeria Prowincjonalna, Słubice
2000 - Galeria Koło, Gdańsk
2002 - WHAT MAKES MY BREAKFAST TASTE SO NICE, Galeria Foksal, Warszawa

Wybrane wystawy zbiorowe:

1989 - PORUSZANIE MYŚLI - DZIAŁANIA RÓWNOLEGŁE, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Warszawa
1991 - KUNST, EUROPA, Bonn, Bruhl
1992 - CURRENT SITUATION 3:3, Galeria Otso, Espoo
1993 - UN-VOLLKOMMEN, Museum Bochum, Bochum
1994 - 26E FESTIVAL INTERNATIONALE DE LA PEITURE, Chateau-Musee de Cagnes-sur-Mer
1995 - IDEAL PLACES, Lillehammer Kunstmuseum, Lillehammer
1996 - ROZPOZNANIE, Galeria BWA, Kraków
1997- THE ARTIST AND URBAN ENVIRONMENT, Art Gallery Slovenj Gradec, Słowenia
- GRANICE OBRAZU, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Warszawa
1998 - W TYM SZCZEGÓLNYM MOMENCIE, Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, Warszawa
2000 - SCENA 2000, Centrum Sztuki Współczesnej zamek Ujazdowski, Warszawa