Na otwarcie animowani amerykańscy agenci, walczący w Estonii z nazi-krasnalami - czyli przedpremierowy pokaz „007 przygód franka i Wendy". Potem osiem największych dzieł węgierskiego kina ostatnich lat, pierwszy film performera Sławka Shuty'ego, „Kino po włosku" oraz maraton rosyjski. Do tego klasyka oraz najważniejsze filmy takich autorów jak Almodovar, Amenabar czy Kusturica tylko za 5 zł. A jeżeli nie wiesz na co iść możesz wejść na pierwszą w Toruniu internetowa witrynę kinową. To nowa twarz toruńskiego ORŁA.
„Orli" kwiecień będzie dla kinomanów czasem żniw. Wydarzeniem miesiąca będzie Węgierska Wiosna Filmowa, ale 1 kwietnia [Prima Aprilis] zaczynamy od przedpremierowego pokazu estońskiej, pełnometrażowej komedii animowanej „007 przygód Franka i Wendy". Widownia w Polsce obejrzy ten film dopiero 5 maja, ale torunianie, dzięki uprzejmości firmy VIVARTO pośmieją się miesiąc wcześniej. „Frank i Wendy" to jeden z najlepszych filmów animowanych z Estonii - kraju, w którym animacje maja takie same budżety jak filmy fabularne. Niesamowite przygody Franka i Wendy - dwójki amerykańskich superagentów, zaczynają się gdy zostają wysłani z misją do najbardziej niebezpiecznego miejsca na Ziemi czyli do... Estonii. Przyjdzie im tam stoczyć bitwę z nazi-krasnalami, które próbują zdominować świat zakładając wielką korporację produkującą hungerburgery - hamburgery które same namawiają ludzi by jedli ich coraz więcej. Potem - zgodnie z zasadą Hitchcocka - akcja nabiera tempa.

To nie jedyna premiera jaka przygotowaliśmy dla widzów w kwietniu. 7 kwietnia wystartuje w ORLE „Czeski Sen" [reż. Vít Klusák, Filip Remunda]. Wielka mistyfikacja przekraczając wszystko co zdołali wymyślić autorzy takich programów jak „Mamy cię". Głośny film, który wywołał w Czechach narodową dyskusję o tym, jak bardzo pożarł nas kapitalizm. Autorzy wymyślili wielkie otwarcie fikcyjnego hiper-centrum handlowego „Czeski sen".  Stworzyli w tym celu fałszywe reklamy telewizyjne i radiowe, 400 podświetlonych billboardów, 200.000 ulotek. Potem przyjdzie czas na pokazy głośnego, koreańskiego „Łuku" [reż. Kim Ki-duk] i najnowszej polskiej produkcji niezależnej, jaka weszła do oficjalnej dystrybucji - „Czeka na nas świat" w reżyserii Roberta Krzempka.

Ale wróćmy do wydarzenia miesiąca - 5. Węgierskiej Wiosny Filmowej. Przez lata mieliśmy niewiele okazji by oglądać w Toruniu nowe kino węgierskie. W ramach Wiosny w ORLE zaprezentujemy 8, intrygujących filmów wyprodukowanych w ostatnich dwóch latach na Węgrzech. Wśród nich: „Cudowną Julię" Istvána Szabó uhonorowaną Złotym Globem, czy też „Los utracony", adaptację powieści Imrego Kertésza (Literacki Nobel w 2003 r.), wyróżnianą na najważniejszych festiwalach, także i w Polsce [Złota Żaba CAMERIMAGE].

Orzeł wychodzi też naprzeciw tym, którzy chcieliby z małe pieniądze obejrzeć klasyków, którzy zniknęli już z naszych ekranów i nie nadzy liczyć, że jakikolwiek multipleks ich nam ponownie pokaże. Dla nich stworzyliśmy dwa nowe cykle: KINO ZA 5 ZŁ oraz  2-w-1, czyli dwa filmy w cenie jednego.

W każdy poniedziałek za jedyne 5 zł wybierzecie obejrzycie w prawdziwym kinie, a nie na małym ekraniku komputera, filmy Almodovara [Złe wychowanie], Amenabar [oscarowe W stronę morza], Kusturica [Życie cudem jest] czy oprawiony oscarową muzyką Jana P. Kaczmarka „Marzyciel" z Johnym Jeepem. Cykl 2 w 1 zaprezentuje w kwietniu dwie pierwsze części trylogii Larsa von Triera - "USA - Land of Opportunities". To najnowsze dzieło tego skandynawskiego reżysera, współtwórcy Manifestu Dogmy, którego twórczość odmieniła oblicze kina lat 90-tych.

Starym toruńskim zwyczajem przygotowaliśmy też maratony filmowe. W kwietniu, na rozgrzewkę

KINO PO WŁOSKU i MARATON ROSYJSKI. Włoski maraton zaprezentuje postaci trzech reżyserów, z których każdy przedstawia inne podejście do kina. Marco Belocchcio, Nanniego Morettiego oraz legendę kina  światowego - Federico Felliniego. Maraton Rosyjski zaprezentujeprzedstawicieli dwóch różnych pokoleń kina rosyjskiego - urodzonego w latach 60-tych Andrieja Zwiagincewa  i jego „Powrót", który wygrał festiwal w Wenecji oraz starszego o dekadę Aleksandra Sokurova - uznanego przez Europejską Akademię Filmową jednym ze 100 najlepszych reżyserów w historii kina.

Na koniec słowo o cyklu POLSZCZYZNA FILMOWA, który będzie prezentował polskich klasyków oraz nasze najnowsze kino niezależne. W kwietniu zaczynamy od „Luny" - pierwszego filmu Sławka Shutego. Shuty, laureat „Paszportu Polityki", to jeden najbardziej kontrowersyjnych artystów współczesnych kraju. „Luna" opowiada historię pewnej zwykłej podróży czterech chłopaków po drogach południowej Polski, która zakończyła się w mroczny, zgoła nieoczekiwany sposób.

Oprócz tego oczywiście normalne pokazy repertuarowe w obu salach kina. To na początek.

Program majowy już powoli zamykamy. Zapraszamy do ORŁA!