Z Besisahar do Manang
Dla większości ludzi treking w Himalajach kojarzy się bezludnymi okolicami i pokrytymi śniegiem ośmiotysięcznikami. Rzeczywistość jest jednak inna. Wiele tras trekingnowych jest tradycyjnymi szlakami handlowymi pomiędzy Indiami a Tybetem i przebiega przez dobrze zaludnione tereny.
 
Wędrówka wokół Annapurny to jedna z najpiękniejszych i najpopularniejszych tras w Nepalu. Pozwala ona zaobserwować różne piętra roślinne, krajobrazy oraz życie miejscowej ludności. Trasa nie jest technicznie trudna, lecz wymaga dobrego przygotowania kondycyjnego i  przestrzegania reguł aklimatyzacji - nie należy więc przyśpieszać wędrówki zwłaszcza na odcinkach powyżej 3000 mnpm., ponieważ może się to skończyć atakiem choroby wysokościowej. Ułatwieniem dla trekerów jest to, iż na całej trasie napotykamy na hoteliki, które oferują nocleg i wyżywienie - nie ma więc potrzeby nosić ze sobą żywności czy namiotów. Jedynym problemem jest woda - nie należy jej pić nieprzygotowanej lub odkażonej jodyną lub innymi środkami. Dobrze zaopatrywać się w czystą wodę za niewielką opłatą w Safe Water Drinking Station - dochód ze sprzedaży czystej wody jest przeznaczany na potrzeby miejscowej ludności. 

Wędrówka zaczyna się w Besisahar (820 mnpm) wędrując możemy podziwiać dżunglę tropikalną, pola ryżu oraz pola marihuany. Roślinność tropikalna zaczyna znikać powyżej 2000 mnpm gdzie zaczynają się lasy złożone z rododendronów (tylko w Himalajach uzyskują one wielkość drzewa), sosen, jodeł oraz świerków. Powyżej 3500 mnpm lasy zaczynają ustępować krzewom i roślinom wysokogórskim. Podziwiać można wspaniałe i zmieniające się krajobrazy górskie, doliny rzeczne, niewielkie jeziorka górskie  oraz rozliczne wodospady.

W pierwszym etapie wędrówki z Besisahar do Manang (ok. 6 dni) wędrowiec mija kilka miejscowości, m.in. Bahundanda, Chamje, Bagarchap, Chame, Pisang. Po drodze można podziwiać zmieniającą się architekturę domostw, jak i budowle religijne stupy, pagody, czorteny, gompy oraz w miejscowościach o buddyjskim charakterze młynki modlitewne.

Wędrując warto także przyjrzeć się życiu miejscowej ludności, które niewiele różni się od tego przed wiekami, na problemy z pitną wodą, dostępem do służby zdrowia, higieną oraz z ekologią. Na szlaku w wysokich Himalajach zaczynają zalegać śmieci, szczególnie plastikowe butelki czy tetrapaki, których nikt nie zbiera. Ciężkie i ubogie życie powoduje masową emigrację ludności do Katmandu oraz w niżej położone tereny gdzie życie wydaje się łatwiejsze. Wielu z Nepalczyków wierzy w „lepszą przyszłość" obiecywaną im przez ruch maoistyczny. Wojna domowa, która pochłonęła tysiące ofiar na razie się zakończyła,  maoiści weszli do rządu  i przestali pobierać „opłatę rewolucyjną" od turystów - jednak czy pokój się utrzyma i jak długo, nie jest to pewne.

Sławomir Pyciński