Otrzymaliśmy dwa listy rozsyłane przez Internet metodą „przekaż dalej”. Oba apelują do adresatów, by przekazywali swym znajomym dowody rzekomej manipulacji ze strony mediów, które ponoć ukrywają materiały krytyczne wobec jednego z kandydatów w wyborach prezydenckich. Ludzie bezkrytycznie rozsyłają je dalej, nie sprawdziwszy, czy zawarte w nich treści są prawdziwe.



Nasza redakcja zadała sobie trud sprawdzenia. Oba listy zawierają fałsz i manipulację.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />



List pierwszy (publikujemy w takiej formie, w jakiej otrzymaliśmy, ukryliśmy jedynie pełne nazwiska nadawców):



Sent: Tuesday, October 18, 2005 9:53 PM



To: Krzysztof W.



--------
Subject: [Fwd: Fw: Przekazana: FW: manipulacja w mediach]



S J.-mm napisał(a): Otrzymałem z dobrego źródła. Przekazuję do zastanowienia się



Wysłano: 18 października 2005 12:47



Temat: Przekazana: FW: manipulacja w mediach



---------
"Sami zbadajcie czy media elektroniczne są stronnicze. Zróbcie tak jak ja. Przez ostatni tydzień wystawiałem komentarze w czterech głównych serwisach internetowych. Po 50 przeciw Kaczyńskiemu i przeciw Tuskowi. Przeważająca większość przeciw Tuskowi została ocenzurowana. Niemal wszystkie przeciw Kaczyńskiemu zostały przez moderatorów użyte. (Komentarze były wystawiana z różnych komputerów, z różnymi podpisami, lecz zachowano równy ich poziom. Najwięcej było rzeczowych opinii, najmniej zawierających epitety).
Oto wyniki:



Wirtualna Polska - przeciw Kaczyńskiemu wystawiono: 48, przeciw Tuskowi wystawiono: 0



Onet - przeciw Kaczyńskiemu wystawiono: 35, przeciw Tuskowi wystawiono: 11



Interia - przeciw Kaczyńskiemu wystawiono: 37, przeciw Tuskowi wystawiono: 3



Gazeta - przeciw Kaczyńskiemu wystawiono:40, Przeciw Tuskowi wystawiono: 2



Tak jesteśmy manipulowani. Nasze preferencje nie są wynikiem naszego rozsądku lecz są efektem manipulacji. Dzieje się tak dlatego, że opinie na których budujemy wizerunek są zafałszowane. Mało kto z nas zna Tuska czy Kaczyńskiego z życia. Wszystko, co wiemy to sprawa mediów. […]”



Dalszą część listu stanowi seria pomówień i oskarżeń wobec Donalda Tuska, którą pomijamy. List nie jest podpisany przez nikogo. Autor nieznany, znani są tylko ci, którzy przekazują go dalej.



Sprawdziłem: administratorzy wymienionych portali zaprzeczają, by prowadzili takie działania. Przejrzałem wpisy na forach i komentarze internautów. Jest ich mniej więcej po równo na rzecz obu kandydatów. Uważam, że anonimowy autor postu całą sprawę po prostu zmyślił.



List drugi zawiera rzekomo autentyczną wypowiedź kuzynki Donalda Tuska (nagranie video) pochodzącą ponoć z telewizji TVN. Owa kuzynka mówi, że o służbie dziadka kandydata w Wermachcie wiedziała i Donald Tusk też wiedział. Tytuł postu: „Tusk kłamie”



Sprawdziłem. Jest to zmanipulowane (montaż) autentyczne nagranie dla TVN. Tyle tylko, że w prawdziwym nagraniu owa kuzynka mówi, iż ona wiedziała, ale czy Donald Tusk wiedział, tego ona już nie wie, bo to oddzielna rodzina. W prawdziwym nagraniu są też wypowiedzi innych osób z rodziny kandydata, mówiących o tym, że Donald Tusk nie wiedział. Te głosy zostały całkowicie usunięte. Podobnie jak w pierwszym przypadku, nie wiadomo, kto jest pierwotnym autorem listu. Następni naiwni piszą, ze otrzymali „z dobrego źródła”, bo od znajomych. Trudno by dostali od nieznajomych, ale przecież tak na prawdę nie wiedzą, kto to dzieło stworzył i rozpowszechnia.



Szanowni czytelnicy, apeluję do Was – nie przesyłajcie i nie rozpowszechniajcie bezmyślnie materiałów, co do których nie wiecie, czy są prawdziwe.



Te dwa listy atakują akurat Donalda Tuska, ale mogą pojawić się też atakujące Lecha Kaczyńskiego (być może już są). Puszczanie tego typu listów metodą „podaj dalej” na kilometr śmierdzi manipulacją. Nie bądźcie je wspólnikami.



Krzysztof Łoziński



„Kontrateksty” - redakcja

< body>