Rola interaktywnych mediów w gospodarce – Internet w nowej gospodarce


Interaktywne media zrewolucjonizowały codzienną działalność przedsiębiorstw. Już od pewnego czasu wielkość produkcji komputerów w USA przewyższa liczbę produkcji samochodów, a w sektorze przetwarzania danych zatrudnionych jest więcej ludzi niż w całej branży paliwowej. Trudno już jest znaleźć taką dziedzinę działalności, w której internet nie znalazł dla siebie zastosowania.






<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />

Intensywny rozwój komercyjnych zastosowań internetu spowodował sytuację, w której obok istniejących organizacji i firm, które decydują się wykorzystać internet i technologie ICT do swoich działań biznesowych, powstają też nowe firmy – w całości oparte na działalności w internecie (często nawet nie posiadające własnych zasobów materialnych w postaci siedziby czy magazynów). Takie e-firmy stały się pod koniec lat ‘90-tych motorem wielu giełd, w tym przede wszystkim na Wall Street, gdzie e-biznes stał się motorem wzrostu.


Jednak e-biznes nie polega wyłącznie na działalności w internecie. E-biznes staje się nową formą prowadzenia różnego rodzaju działalności gospodarczej zarówno dla internetu, jak i za jego pomocą. Działalność w internecie wykorzystuje różnego typu powiązania między miejscem, gdzie produkuje się towary lub tworzy usługi, a miejscem, gdzie zawierane są transakcje z klientem.



E-biznes jest istotą nowej gospodarki, w której siła robocza charakteryzuje się większą mobilnością, zaś firmy są bardziej innowacyjne technologicznie.



Wzrost wydajności produkcji jest głównym elementem rozwoju nowej gospodarki, podobnie jak w gałęziach gospodarki tradycyjnej. W nowej gospodarce innowacyjność stała się źródłem produktywności. Globalizująca się e-gospodarka stopniowo przekształca tradycyjne gałęzie gospodarek w nowe – oparte o technologie ICT. Jednak proces ten odbywa się w bardzo nierównym stopniu, zaś samo powiązanie wzrostu wydajności z rozwojem technologii informacyjnych jest między innymi zdaniem Roberta Solowa dyskusyjne[1].



Badanie struktur i dynamiki oddziaływania wzajemnego składników nowej gospodarki może prowadzić do przekonania, że występujące w niej okresy recesji i kryzysów mogą być wyrazem nowych form cykli ekonomicznych. W początkach funkcjonowania w połowie lat ‘90-tych nowa gospodarka charakteryzowała się stosunkowo długim okresem wzrostu zależnego od implementacji nowych technologii. Wzrostowi temu towarzyszyło prawie pełne zatrudnienie oraz niska inflacja. Po okresie wzrostu nastąpił jednak szybki spadek, który w pewnych warunkach doprowadził do recesji, a nawet do kryzysu gospodarczego obejmującego dużą część świata (Mandel 2000)[2].



Nowa gospodarka, która ukształtowała się w połowie lat ‘90-tych w USA, dała początek najdłuższemu okresowi wzrostu gospodarczego w drugiej połowie XX wieku. Pod koniec lat ‘90-tych nowa gospodarka zaczęła obejmować najbardziej dynamiczne sektory gospodarki w pozostałych krajach świata, głównie jednak UE. Spowolnienie tego wzrostu nastąpiło po serii krachów tzw. dotcomów w marcu 2000 roku, kiedy to akcje wielu firm sektora technologicznego straciły na wartości. To spowolnienie wzrostu gospodarczego trwało cały następny rok.



Powodów wysokiej wyceny giełdowych spółek internetowych jest wiele. Zwykle wymienia się między innymi szybką ekspansję rynkową tego typu firm; dochodzącą często do 30% wzrostu rocznie. Firmy przy realizacji strategii ekspansji stosują zasadę, według której zwycięzca bierze wszystko, przez co zdobywają często ogromny udział na rynku. Kolejnym powodem wysokiej wyceny spółek internetowych są wydatki inwestycyjne firm na dobra i usługi niematerialne. W wyniku wzrastającego procentowego udziału aktywów niematerialnych w aktywach firmy następują zniekształcenia rzeczywistej wartości firmy w stosunku do wyceny przeprowadzonej metodami tradycyjnymi.



Także, jeżeli akcje firmy są przecenione, korekta ich kursu jest nieunikniona. Tendencja do dużej amplitudy wahań kursów akcji ma swe źródło także w zmiennych nastrojach inwestorów balansujących między niepewnością, a optymizmem co do przyszłości firm działających w obszarze gospodarki internetowej.



Obecnie, kilka lat po rynkowej korekcie wartości e-firm, internet znajduje się w kolejnym etapie rozwoju. Pierwszym był etap polegający jedynie na stworzeniu dostępu do informacji, obecnie internet pozwala na integrację procesów zachodzących między przedsiębiorstwami oraz między przedsiębiorstwami i klientami. Już obecnie niektórzy dealerzy samochodów, umożliwiają swym klientom samodzielne „zaprojektowanie” na ekranie monitora wymarzonego pojazdu (kolor, pojemność silnika, wyposażenie dodatkowe itp.). Na przykład firma Chrysler jest w stanie wykonać tak skonstruowane samochody w ciągu dwóch tygodni. Oznacza to, że każdy klient korzystający z Internetu staje się w pewnym sensie również producentem zamówionego wyrobu. Zmienia to całkowicie obraz dotychczas pojmowanego procesu produkcyjnego.



Konkludując, należy podkreślić, że gospodarka internetowa wiąże się poważnym wyzwaniem dla firm. Jest nim dostosowanie się do nowych warunków gospodarowania. Jednak wraz ze wzrastającą dostępnością technologii ICT sam fakt ich wdrożenia nie poprawi sam z siebie pozycji firmy na rynku. Aby utrzymać się na danym rynku, kierujący firmami muszą dokonać restrukturyzacji, czy nawet przeprojektowania swych firm (które obecnie przybiera formy reinventing’u). Działalność w oparciu o ICT, a szczególnie o internet, wymaga tworzenia nowej kultury organizacyjnej, polegającej na nowym spojrzeniu na sposoby prowadzenia działalności gospodarczej oraz metod i narzędzi kierowania.



Aleksander Żołnierski















[1] por. Jonscher Ch. „Życie okablowane”, Wydawnictwo Muza S.A., Warszawa 2001, s.228





[2] Mandel M., „The Coming Internet Depression” , Basic Books, New York 2000,  rozdział 2, 4. za: http://www.engmanage.co.za, www.modernmarketing.pl

< body>