Oświadczenie Zarządu Stowarzyszenia Wolnego Słowa w sprawie Instytutu Pamięci Narodowej




Stowarzyszenie Wolnego Słowa z niepokojem stwierdza, ze  narastający szum medialny wokół  listy katalogowej  zasobów IPN, zaczyna przekształcać się w atak  na sam Instytut. <?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />



Głównym celem tego ataku wydaje się być nie dopuszczenia do ujawnienia personaliów i charakteru działalności pracowników komunistycznych służb specjalnych, płatnych agentów i donosicieli. Taki rezultat byłby klęską polskiej demokracji, na co nie wyrażamy zgody.



Nie zgadzamy się również na dotychczasowe reglamentowanie wiedzy o naszej przeszłości. Wyznaczenie roku 1983 jako granicy dostępu do akt personalnych  SB  jest oczywistą próbą ukrywania przed osądem publicznym, a w wielu wypadkach i karnym, przestępców, którzy dopuścili się zdrady Rzeczypospolitej. Już nie da się ukryć, ze tajne służby w Polsce  zorganizowane wg wzorów  radzieckich, przez cały okres PRL-u  były kontrolowane przez  KGB. W różnym też stopniu -  zależnie od okresu - realizowały wolę polityczną ZSRR.



Polskie społeczeństwo ma prawo do pełnej wiedzy na ten temat. Zatem  utajnianie działalności funkcjonariuszy i tajnych współpracowników po roku 1983 jest działaniem na szkodę Kraju, a dziś także skierowane jest przeciwko poszkodowanym.



Nie możemy się godzić, by bezkarność  zdrajców dokonywała się kosztem ludzi zasłużonych dla polskiej demokracji.  Tymczasem w wielu aktach prawnych III Rzeczpospolitej obowiązuje  filozofia roztaczania parasola ochronnego nad  peerlowskimi służbami ścigania, a nie nad  ściganymi.



W związku z powyższym uważamy, że nowelizacja  Ustawy o IPN winna  zawierać następujące punkty:



1. Wgląd do teczki personalnej poszkodowanego może nastąpić tylko za jego wiedzą.



2. Informacje dotyczące spraw osobistych poszkodowanego, nieistotne dla celów naukowych,  podlegają ochronie.



3. Poza naukowcami  dostęp do teczek poszkodowanych wymaga pisemnej zgody poszkodowanego. Dotyczy to także dziennikarzy.



4. W wypadku ujawniania dokumentacji pracowników tajnych służb, agentów i współpracowników tych służb, proponujemy również wyłączenie informacji prywatnych, których ujawnienie mogłoby stać się źródłem istotnego dyskomfortu dla ofiar.



5. Osoby uwikłane we współpracę incydentalnie, przymusem, wyrafinowanym szantażem  lub bezwiednie, powinny mieć również prawo do decydowania, komu i do jakich celów potrzebny jest wgląd do ich teczek.  W każdych przypadku jednak o tym fakcie powinny  być poinformowane ich ofiary.



6. Dostęp do zawartości swoich teczek winny mieć osoby, które nie uzyskały statusu poszkodowanego. Procedura odwoływania się od takich ocen powinna być wszystkim dostępna.



7. W wypadku, gdy sąd będzie miał podstawy, by uznać taką skargę, za złożoną w złej wierze, skarżący powinien ponieść koszty procesowe w wymiarze stosownym dla dotkliwej dla niego kary finansowej.

< body>