Wyobraź sobie, że jeden most kosztuje tyle, ile półtora takiego samego mostu a  jedna linia metra, tyle ile dwie takie same linie, itd. A teraz pomyśl, że to wyobrażenie to wycinek polskiej – skorumpowanej rzeczywistości. Ceną korupcji są zawsze droższe towary i gorszej jakości usługi.



Bank światowy wycenił łapownictwo na kwotę o równowartości 5% produktu globalnego świata. W Polsce nieoficjalnie szacuje się, że starty budżetu z powodu korupcji przekraczają wydatki na edukację i służbę zdrowia razem wzięte. Wyliczono, że wszystkie łapówki, jakie trzeba dać w Polsce, pochłaniają 15 – 20 procent kosztów inwestycji. Według danych z Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju z 2002, praktycznie co piąte przedsiębiorstwo przeznacza procent swojego przychodu na łapówki. Przyjęło się uważać korupcję za zjawisko występujące masowo pod każdą szerokością geograficzną. Jednak w Danii czy Finlandii – jak wynika z badań - przeciętny obywatel nigdy z korupcją się nie zetknął. Polska z kolei w rankingu na najbardziej skorumpowany kraj wśród państw Europy Środkowo-Wschodniej, zajmuje drugie miejsce – bardziej skorumpowana jest już tylko Rumunia. Z roku na rok rośnie liczba osób, przekonannych o powszechności korupcji w Polsce (badania OBOP). W 1999 roku o bardzo częstym wystepowaniu korupcji przekonanych było 43% badanych. W 2002 r.  uważało, że to zjawisko barzdo częste, a w 2003 r. – 68 %. Na pytanie Co z tą korupcję, starali się odpowiedzieć goście konferencji zorgaznizowanej przez Inicjatywę 33: prof. Janusz Tanzibir, prof. Marek Kossewski, mec. Ryszrad Siciński i Grażyna Kopińska.<?xml:namespace prefix = o ns = "urn:schemas-microsoft-com:office:office" />



Być albo nie być



Źródłem choroby korupcji jest obecność państwa w sferach, gdzie go nie powinno być. O tym, że korupcja jest równie stara jak najstarszy zawód świata przekonywał prof. Janusz Tanzibir. – Analizując zjawisko korupcji, najczęściej jednak odwołujemy się do czasów scentralizowanej gospodarki państwowej. Zasadą było, że w gospodarce wiecznego niedoboru niczego nie można było kupić i załatwić normalnie. Przeciętny obywatel kombinował na prawo i lewo, bo jego być albo nie być zależało od państwowych aparatczyków, kierowników sklepu. Wydawać by się mogło, że wielka transformacja systemu i wprowadzenie gospodarki rynkowej spowoduje, że te umiejętności kombinowania zostaną zastąpione prostą zasadą wolnego rynku. Nic bardziej mylącego. Przy wielkich postępach w funkcjonowaniu rynku, jesteśmy jeszcze bardzo daleko od nowoczesnego porządku prawnego. Ciągle niezbędne są zezwolenia, koncesje, decyzje urzędników. Procedury administracyjne ciągną się latami. Państwo i urzędnicy posiadają nadal ogromną władzę nad obywatelem.



Przepis na korupcję



Obowiązujące w Polsce akty prawne nie zawierają pojęcia „korupcja”. Prawnicy posługują się terminem „łapownictwo", który jest stosowany również wobec osób pełniących funkcje publiczną, wobec takich przestępstw jak np. uzależnienie wykonania czynności służbowej od otrzymania korzyści majątkowej znacznej wartości, korzyści osobistej lub obietnicy otrzymania takich korzyści. - Korupcja – według współczesnych interpretacji – oznacza przede wszystkim nadużycie władzy publicznej dla prywatnych korzyści – jednostkowych lub grupowych (partyjnych, organizacyjnych, itp.) – mówił mec. Ryszard Siciński.



Definicja korupcji znajduje się natomiast w podpisanej przez Polskę międzynarodowej Konwencji Cywilnoprawnej, która określa ja jako „zadanie, proponowanie, wręczanie lub przyjmowanie bezpośrednio lub pośrednio łapówki lub jakiejkolwiek innej nienależnej korzyści lub jej obietnicy, które wypacza prawidłowe wykonywanie jakiegokolwiek obowiązku lub zachowanie wymagane od osoby otrzymującej łapówkę nienależna korzyść lub jej obietnice".



W polskim systemie prawnym przestępstwa o charakterze korupcyjnym zawarte zostały w art. 228 – 231 kodeksu karnego, przy czym rozróżnia się łapownictwo (czynne i bierne), płatną protekcje oraz nadużycie funkcji. Łapownictwo bierne zostało określone w art. 228 kk, wiąże się ze sprawowaniem funkcji publicznych i stanowi, iż popełnia je każdy, kto w związku z pełnieniem funkcji publicznej przyjmuje korzyść majątkową lub osobista albo jej obietnice. Natomiast łapownictwo czynne (przekupstwo) określone zostało w art. 229 kk. Sankcje zarówno w wypadku łapownictwa biernego, jak i czynnego, w zależności od rodzaju popełnionego przestępstwa mogą być różne: grzywna, kara ograniczenia wolności, a nawet pozbawienie wolności do lat 12. W kodeksie karnym zostały również określone przestępstwa obejmujące płatną protekcje (art. 230 kk) oraz wykorzystywanie stanowiska służbowego niezgodnie z prawem (art. 231 kk. W celu zwiększenia skuteczności wykrywania przestępstw korupcyjnych w lipcu 2003 r. dość istotnie zmieniony został kodeks karny oraz kodeks postępowania karnego poprzez wprowadzenie, m.in.:



• definicji pojęcia osoby pełniącej funkcje publiczne, co w praktyce oznacza zdecydowane rozszerzenie grupy osób podlegających ściganiu za przestępstwa korupcyjne (nie tylko funkcjonariusze publiczni i członkowie organów samorządowych, ale i osoby zatrudnione w instytucjach dysponujących środkami publicznymi, np. przedstawiciele publicznych zakładów opieki zdrowotnej);



• odpowiedzialności karnej za przestępstwo płatnej protekcji (tzw. powoływanie się na wpływy art. 230 kk), w zamian za uzyskanie korzyści osobistej, a nie jak dotychczas – wyłącznie materialnej;



• niekaralności osoby dającej łapówkę (art. 229 kk). Przepis ten przewiduje, iz sprawca tego przestępstwa nie podlega karze, jeżeli korzyść majątkowa lub osobista albo ich obietnica zostały przyjęte, a sprawca zawiadomił o tym fakcie organ powołany do ścigania przestępstw i ujawnił wszystkie istotne okoliczności przestępstwa, zanim organ ten o nim się dowiedział;



• możliwości stosowania instytucji świadka koronnego w przestępstwach korupcyjnych (ustawa z dnia 25 czerwca 1997 r. o świadku koronnym). Ta instytucja prawna opiera się na konwersji roli procesowej sprawcy przestępstwa, gdyż występuje on jako podejrzany, dopuszczony do składania zeznań w charakterze świadka i nie ponosząc odpowiedzialności karnej podlega ochronie;



• możliwości zastosowania przez sąd, w toku wszczętego postępowania przygotowawczego prowadzonego w sprawach o przestępstwo łapownictwa, kontroli rozmów telefonicznych (tzw. podsłuch procesowy w toku śledztwa). Wprowadzona w lipcu 2003 r. zmiana kodeksu karnego umożliwia ponadto skuteczne odbieranie przestępcom majątków uzyskanych na drodze przestępstwa, czego do tej pory mogli uniknąć, przepisując go na członków rodziny. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeśli sprawca osiągnął majątek w związku z przestępstwem, sad może orzec przepadek mienia na rzecz Skarbu Państwa. To na sprawcy ciąży dziś obowiązek udowodnienia, ze majątek zdobył w sposób legalny. Ponadto, w kodeksie karnym sprecyzowane zostały nowe formy przestępstw łapowniczych, tzw. przestępstwo wyborcze oraz korupcja w sporcie.



Okazja czyni złodzieja



Dlaczego ludziom wykształconym i kojarzonym z przestrzegania zasad wspóżycia społecznego zdarza się przyjąć lub wręczyć łapówkę? Zjawisko korupcji można wytłumaczyć psychologicznie. Za sprawą okazji i racjonalnego usprawiedliwienia każdy z nas może może ulec pokusie korupcji lub bycia skorumpowanym. Gdy świadomość popełnienia przestępstwa stoi w sprzeczności z wartościami powszechnie uznawanymi, dyskomfort, jaki wywołuje ta sytucja, redukujemy stwarzając sobie racjonalne usprawiedliwienie. Profesor uczelni przymknie oko na plagiat pracy magisterskej w zamian za otrzymanie jakiejś korzyści, gdy wytłumaczy sobie, że w ten sposób podnosi wskażnik skolaryzacji edukacji wyższej w narodzie. Człowiek stwarza sobie usprawiedliweinie, albo poszukuje ich w społeczeństwie. Potoczne – wszyscy tak robią jest jednym z najczęściej wymienianych. Jeżeli w najbliższym otoczeniu praktykuje się korupcję, człowiek traktuje ją za zjawisko dopuszczalne, choć publicznie może je uważać za przestępstwo. Jak zatem walczyć z korupcją? Wystarczy rozbrajać, czyli napiętnować usprawiedliwienia – mówi profesor Marek Kosewski. Podanie do wiadmości publicznej informacji o skorumpowaniu urzędnika działa na resztę jak zimny prysznic- dodał profesor. Gdy pewna grupa umówiła się, że dopuszczają wzięcie łapówki za pewną usługę, to w sytuacji wykrycia jej przez media, mogą się spotkać tylko z potępiniem ze strony społeczeństwa. Dla przykładu: gdy najpopularniejszą następczynię tronu prezydenckiego, Jolantę Kwasniewską zaczęto pytać o finannse jej fundacji, błyskawicznie zrezegnowała z ambicji politycznych i ograniczyła swoją role do obowiązków pierwszej damy (co nie znaczy, że jest skorumpowana – przyp. red.).



Dajcie mi człowieka, a znajdę na niego paragraf



To zasada stalinowskiego prokuratora Andrieja Wyszyńskiego, którą kierują się do dziś urzędnicy podatkowi. Każdego roku sądy administracyjne otrzymują około 70 tysięcy skarg od przedsiębiorców. Co trzeciemu z nich sąd przyznaje rację. Najgłośniejszą ofiarą choroby wściekłych paragrafów był przedsiębiorca Roman Kluska. Upór w walce o swoje prawa, doprowadził do jego uniewinnienia.



Polskie prawo upadłościowe daje urzędnikowi władzę nad przedsiębiorcą. art. 2 obowiązującej ustawy z 1934 roku mówi, że „krótkotrwałe wstrzymanie płacenia długów wskutek przejściowych trudości nie jest podstawą ogłoszenia upadłości”. Jednak w par. 1. art.5.czytamy, że przedsiębiorca jest zobowiązany, nie później niż w terminie dwóch tygodni od dnia zaprzestania płacenia długów, zgłosić w sądzie wniosek o zgłoszenie upadłości”. Nieprzerwanie od 70 lat obowiązuje w Polsce 14 dniowy termin rozliczenia. W AD 2003 prawie każda firma ma dług przekraczajacy dwa tygodnie. Przy obecnych przepisach można natychmiast ogłosić upadłość ¾ firm w Polsce. Po ogłoszeniu upadłości przez sąd, kontrolę nad majatkiem przejmuje syndyk. W tym przypadku możliwości nadużyć są jeszcze większe. Takie praktyki są stosowane, by wyeliminować konkurencję rynku. Dwójka ekonomistów z Międzynarodowego Funduszu Walutowego – Vito Tanzi o Hamid Davoodi, powołując się na wyniki badań, dowiedli, że efektywność inwestycji publicznych jest mniejsza niż prywatnych. Przykłady marnotrawienia pieniędzy publicznych gołym okiem widać w Polsce. – Budować jak najdrożej, było główną zasadą warszawskich samorządowców. W efekcie przeprowadzona rozbudowa parku wodnego Warszawianka kosztowała 120 mln zł, zamiast planowanych 20 mln. Przy okazji budowy Mostu Świętokrzyskiego w Warszawie wyszło na jaw, że za projekt zapłacono 9,7 mln zł, podczas gdy konkurencyjna firma chciała go wykonać o 2 mln zł taniej.



Łapówkarska codzienność



W piekle Dantego łapownicy zostali umieszczeni w najgłębszym kręgu, bo zasługiwali na największą pogardę. W Polsce do korupcji podchodzi się natomiast przymrużeniem oka. Na pytanie co robić, żeby korupcję ograniczyć odpowiedzi udzieliła Grażyna Kopińska z Fundacji Batorego. – Wymienię tylko najważniejsze działania, skierowane na walkę z łapownicwtem:



- kontynuować zmianę przepisów antykorupcyjnych, a obowiązujące już akty prawne dostosowywać do aktualnych wyzwań i tendencji;



- dążyć do efektywnej egzekucji obowiązujących już regulacji prawnych;



- podnosić świadomość społeczną występujących zagrożeń i budować postawy – "zero tolerancji dla korupcji";



- zwiększyć dostęp opinii publicznej do informacji na temat trybu podejmowania decyzji, zakresie odpowiedzialności czy obowiązkach osób pełniących funkcje publiczne;



- wzmocnić kadrowo wyspecjalizowane komórki organów ścigania zajmujące się zwalczaniem korupcji;



- stworzyć przejrzyste relacje na linii polityki i biznesu;



- wdrażać standardy urzędnicze obowiązujące w państwach o utrwalonej demokracji;



- uregulować prawne ramy dla działalności lobbystów;



- wprowadzać motywacyjny system nagradzania (np. celników za wyniki ich pracy);



- dążyć do zapewnienia równości w dostępie do informacji o możliwości uzyskania ulg lub zwolnień podatkowych (szczególnie ważne jest przyspieszenie prac nad kompleksowa informatyzacja urzędów skarbowych);



- wprowadzić procedury ograniczające kwestie dowolności interpretacji przepisów prawnych przez urzędników;



- wzmocnić role komórek kontroli wewnętrznej w instytucjach państwowych i samorządowych;



- wprowadzić daleko idące zmiany organizacyjne w systemie pracy urzędów celnych oraz w systemie nadzoru i kontroli nad nimi (np. rozdzielenie czynności związanych z odprawa miedzy różnych funkcjonariuszy, dokonywanie doraźnych wymian załóg celnych);



- wprowadzić system weryfikowania wycen prywatyzowanego majątku państwowego przez niezależne firmy doradcze;



- zdecydowanie usprawnić system monitorowania działalności spółek z udziałem Skarbu Państwa;



- dokładnie dokumentować procedury dotyczące ustanawiania kontyngentów oraz udzielania zezwoleń (ich wprowadzanie powinno być każdorazowo odpowiednio uzasadniane oraz poparte koniecznymi analizami ekonomicznymi);



- uprościć prawo podatkowe i ujednolicić interpretacje przepisów w tym względzie, realizować zasadę równego traktowania podatników, ograniczyć liczbę ulg uznaniowych i ściśle kontrolować ich udzielania (ograniczenie dowolności decyzji urzędnika).



Karolina Kasperkiewicz



Tekst jest skróconym zapisem dyskusji na spotkaniu zorganizowanym przez Stowarzyszenie „Inicjatywa 33” w dniu 25 stycznia.ństwe

< body>