W klubie siedzą codziennie. Jedzą co popadnie i gdzie popadnie; zależnie od stanu portfela. Rano nadstawiają ucha czy ktoś nie kręci jakiejś impry. Clubbing. Pielgrzymowanie od klubu do pubu. Degustacja piwka... gdzie leją lepsze. Powrót o 3 nad ranem (jeżeli trafi się do domu po hucznej nocy). Niektórzy muszą odczekać w krzakach. Następny dzień- jakoś tak dziwnie. W łbie się kręci, w żołądku pusto. Jakiś hamburger i na wykłady.
Dobrze jest się bawić. Nawet często. Ale co, jeżeli oprócz tego nic nie pozostaje? Wielu twierdzi, że ma cel w życiu. Czyta książki i się kształci. Jednak wielu też po prostu studiuje. A studia to imprezowanie, picie (odstresowanie) i panienki. Raz byłem świadkiem jak ktoś się chwalił: Wczoraj tak się ulałem, że leżałem w krzakach! Ha, ha!

Innym razem słuchałem zwierzeń koleżanki: nie mam celu, nie wiem co robić... idę na imprezkę. Wszystko fajnie, ale tam chyba nie można znaleźć sensu życia. No chyba, że ktoś się na imprezce zakocha.

Sprawa jest o wiele grubsza. Niestety coraz większa liczba młodych ludzi pije regularnie alkohol. Tłumaczą to dobrą zabawą. A bez alkoholu nie można się dobrze bawić. Ilość komórek neuronalnych gwałtownie spada. Alkohol je zabija.

Clubbing narodził się w USA w połowie lat 80. Dokładnie w Detroit. Na początku oznaczał nocne zabawy, tańce. DJ, strój luzaka, muza... równa się trans, zapomnienie o bożym świecie. Dzisiaj z powodzeniem mianem clubbingu można nazwać trunkowanie w klubach. Czas wolny sprowadza się do zabawy ostro zakrapianej trunkami. Trzeba chyba odróżnić luzaków od trunkowców. Tym ostatnim dobra zabawa kojarzy się tylko z alkoholem.

Rzeczywistość to smutna... bo, co może wyrosnąć z trunkowócw? Nawet jeżeli lgną do nauki, mają ambicję, a takich nie brak, to w końcu odczują konsekwencje nocnego picia. Zapytajmy: po co piją? Nie ma zabawy bez clubbingu? Najpierw miała być dobra taneczna impreza, potem picie... często ile wlezie.

Mam nieodparte wrażenie, że gdyby wymazać clubbing z życia wielu ludzi odsłoniłby się obraz człowieka zagubionego. Kto ma go prowadzić? Nie powiem... to temat na inny tekst. Oni wiedzą... DJ...

Mariusz Kaniewski