Moja działalność publiczna zawsze nie podobała się władzy. Najpierw nie podobała się władzy PRL, teraz nie podoba się władzy „odzyskanej". I zawsze, odkąd pamiętam znajdowali się „odważni inaczej", którzy pomagali ochoczo władzy w zwalczaniu z gruntu niesłusznego Łozińskiego. Ostatnio „odważni inaczej" dziarsko zwalczają mnie na paru internetowych forach. Co ciekawe przodują w tym ludzie, którzy mnie w ogóle nie znają i strasznie się męczą. Nie mając żadnej wiedzy wyjściowej, muszą wszystko od początku wymyślać.
Dlatego, aby ułatwić im życie, zamieszczam listę obelg, którymi już kiedyś mnie obrzucono. Teraz będzie łatwiej. Zamiast wymyślać nowe niestworzone historie, wystarczy zajrzeć na listę i wpisać: „numer 26" albo „numer 45". I po robocie.

A oto lista (niestety, bez chronologii):

1. Jajarz
2. Popeliniarz
3. Mistrz popeliny
4. Laureat Orderu Złotego Jaja
5. Pękła mu żyłka w pachwinie
6. Mitoman
7. Wszystkim był tylko po trochu
8. Oryginał
9. Byle instruktor samoobrony
10. „Mistrz wibrującej pięści"
11. Mięśniak
12. Przerost masy mięśniowej nad masą mózgową
13. Marcowy komandos
14. Rewizjonista
15. Chuligan
16. Element antysocjalistyczny
17. Pełzający kontrrewolucjonista
18. Anarchosyndykalista
19. Warchoł z Radomia i Ursusa
20. Kornik
21. Podczerwony
22. Kuroniada
23. Lewica laicka
24. Koncesjonowany opozycjonista
25. Pan z gazety koszernej
26. Zabójca nienarodzonych
27. Piewca cywilizacji śmierci
28. Satanista
29. Swawolnik
30. Wróg islamu
31. Antyislamski bluźnierca
32. Silny ośrodek antychiński
33. Podły spisek Michnika i Geremka
34. Dziennikarz spiskowiec należący do Unii Wolności
35. Wiadomy element
36. Macki CIA
37. Tuba CIA
38. Triada z Hong Kongu
39. Humanista końca XX wieku zrzeszony w komitetach obrony czegoś
40. Ujadający kundelek
41. Święta krówka na łączce
42. Hiperliberał
43. Przekraczający granice przyzwoitości
44. Zwolennik łagodnego karania
45. Zwolennik rozpasanej wolności
46. Różowa hiena na robotniczych plecach
47. Deprawator
48. Element proprzestępczy
49. Demoliberał koszerny
50. Pełna kompromitacja autora i wydawcy
51. Wróg Radia Maryja
52. Człowiek nie odróżniający prawdy od fikcji
53. Główna przeszkoda w stosunkach polsko-chińskich
54. Prokomunista
55. Frankensztain dziennikarstwa
56. Szwadron śmierci dla prawdy
57. Poplecznik morderców, gwałcicieli i bandytów
58. Pan, z którym miałem nieprzyjemność
59. Autor słów „mogę iść, ale będą jaja"
60. Powinien się o nim wypowiedzieć biegły psychiatra
61. Inny taternik nazwiskiem Krzyszstof Łoza
62. Jego dorobek górski nie znalazł jeszcze uznania w oczach historyków taternictwa
63. Nie zostały jeszcze rozwiane wątpliwości (o zgrozo) co do prawdziwości niektórych relacji
64. Ma lekką paranoję
65. Łozowanie polega na zdejmowaniu przez TOPR
66. Wykiwał masę ludzi
67. Wstrząsy po Uchi Mata i O Soto Gari sprawiły, że mylą mu się punkty z centymetrami
68. Powinien spojrzeć krytycznie na swój dorobek
69. Człowiek o takiej osobowości, że raczej nie zechce zrozumieć.
70. Pan, który ma lukę
71. Tytan dziennikarstwa szmatławego
72. Niech sobie Łoziński nie myśli
73. Laureat nagrody „Złamanego Ołówka" przyznanej przez Czerwony Kolektyw
74. Nieprawdziwy ekspert
75. W jego życiu miały miejsce liczne incydenty
76. Nie pisze po Wprostowemu
77. Łże-elita
78. Wykształciuch
79. Daje w ryj znienacka
80. Nieznany osiłek, chuligan i bandyta, który daje bez powodu piąchą w twarz, a później kopie, gdzie popadnie
81. Bruce Lee - złodziej dróg
82. Genetycznie nie patriotyczny
83. Niezłe nazwisko sobie wymyślił
84. Nie można go, jak innych, pomawiać, że jest Żydem, bo za dużo osób wie, ze jest Tatarem
85. Ma rodziców w KPP
86. Członek układu, co poczół się zagrożony (pisownia zgodna z oryginałem)
87. Trzeba sie pochylić nad jego przeszłością
88. Sąd wziął pod uwagę arogancję oskarżonego i świadków

A tak poza tym, to pies szczeka, a księżyc świeci.

Krzysztof Łoziński

Komentarze

robotnik | 2007-03-30 21:57

Marcowy komandos. Element antysocjalistyczny. Koncesjonowany opozycjonista. Silny ośrodek antychiński. Wróg Radia Maryja. Główna przeszkoda w stosunkach polsko-chińskich... większość tych "obelg" to moim zdaniem komplementy. Z których należy być dumnym.

robotnik | 2007-03-30 21:59

szkoda tylko że bez chronologii i bez autora "obelgi" : ))