Podobno żyjemy w IV RP. Chyba jednak na kocią łapę, bo w konstytucji napisane jest, że to wprawdzie Rzeczpospolita Polska, ale bez numerków. Ja, jako absolwentką Wydziału Prawa i Administracji, wolę jednak praworządność.
Jakoś ciężko mi się przyzwyczaić, że teraz już nie ma kłamstwa tylko nadużycie semantycznie. To ja już wolałam pomroczność jasną - przynajmniej było się z czego pośmiać. I chodziło o tę przypadłość, która dręczy większość narodu. Jeśli zaś chodzi o nadużycie semantyczne, to głównie dolega elitom władzy.

Czymże innym jak nie robieniem ludziom wody z mózgu jest to, co ostatnio powiedział poseł Piłka? Uważa on, że prezerwatywy powodują niepłodność. Czyli gumek lepiej nie używać? Tylko kto zapłaci za usuwanie niechcianych ciąż, leczenie chorych na HIV i choroby weneryczne? Może poseł da na to pieniądze?

A jeśli chodzi o kasę, to posłanka Anna Sobecka wymyśliła jak wyrwać nam jeszcze trochę forsy. Stwierdziła, że należy opodatkować bezdzietne małżeństwa. No właśnie, jak to jest? Jeśli ktoś jest przebrzydliwie nowoczesny i nie chce mieć dzieci, bo właśnie urodził nowy odkurzacz (pamiętacie te spoty reklamowane propagujące wartości prorodzinne?), to co wtedy? Hm, może powinna to być jego sprawa, skoro żyjemy w wolnym kraju?

Jeden z internatów pomysł posłanki skomentował nader uroczo. Napisał, że gdyby opodatkować głupotę, to panią Annę nieźle by szarpnęło po kieszeni. Dużej liczbie posłów też mogłoby nie wystarczyć pieniędzy z diet.

A co zrobić z ludźmi, którzy mnóstwo pieniędzy wydają na leczenie bezpłodności? Podobno nie ma równych i równiejszych, więc im też trzeba przywalić z grubej rury?

Tych bez dzieci należy wygnać w hańbie i potępieniu, bo nie są prawdziwymi obywatelami i nie chcą zaludnić naszego kraju. Niech wyjadą za granicę, co by swoją samodzielnością, niezależnością i zdolnościami nie drażnić włodarzy kraju.

Tu przypomniała mi się pewna zagadka. „Czym różni się IV RP od II RP? W II RP naród był w Polsce, rząd w Londynie. Teraz jest odwrotnie."

Ostatnio do partii rządzącej pasuje bardziej to, co widzę na opisach gg moich znajomych. (patrz: tytuł tekstu).A ostatnio: Przyjdzie im Siedzieć, bynajmniej nie o ławach sejmowych mowa. Natomiast ja takie mam marzenie - niech wreszcie jakaś partia utrzyma się dłużej niż jedną kadencję.

Tropienie absurdów dzisiejszej rzeczywistości jest tak łatwe, że aż stało się nudne, a mój pesymizm spotęgowany został przez wybory. Przyzwoitość nie pozwoliła mi wziąć udziału w tym przedstawieniu. Bo tak właściwie, co się zmieni jak zostaną wybrane nowe władze?

Lepiej obejrzeć finał „Tańca z „gwiazdami". To jest bardziej ekscytujące i prawdziwe. Ponadto bukmacherzy zapłacą, jeśli trafnie wytypowało się zwycięską parę. Natomiast u polityków wygrają tylko maruderzy, bo przecież wszyscy chcą lepiej a wyjdzie jak zwykle....

Anna Krzesińska