Podobno na biurku UBJ (Upiornego Bliźniaka Jarosława) stoi w ozdobnej ramce łacińska sentencja: Oderint dum metuant. Była to dewiza Kaliguli - Niech nienawidzą, byle by się bali.
Pierwsza część sentencji jest już chyba zrealizowana. Czas, zatem na spowodowanie powszechnej bojaźni, gdyż mimo wysiłków grupy zbrojnej prokuratorów i policji, mimo zakładania kajdanek temu i owemu w świetle telewizyjnych jupiterów, mimo publikowania tasiemcowych list „wrogów ludu" - społeczeństwo polskie nie jest do końca zastraszone.

Właśnie dowiedziałem się, że Sejm kończy pracę nad projektem ustawy „O zarządzaniu kryzysowym", która przewiduje wprowadzenie stanu quasi wojennego. Wojsko może przejąć „różne cywilne zadania państwa" w wypadku „zerwania lub znacznego naruszenia więzów społecznych przy równoczesnym poważnym zakłóceniu w funkcjonowaniu instytucji publicznych".

Czy doszło do „zerwania lub znacznego naruszenia" decydować będzie Najwyższy Autorytet Państwa, czyli oczywiści Premier Jarosław Kaczyński! Onże we Własnej Osobie stwierdzi, czy nastąpi „równoczesne" a tym bardziej „poważne zakłócenie". Drżyjcie, zatem wykształciuchy i łże-eliciarze! Przecież gołym okiem Prokuratora Polski widać, że zrywacie i zakłócacie!

Nazwałem UBJ „Prokuratorem Polski" gdyż zaczyna on pełnić podobną funkcję „poszukiwacza prawdy" i zdobywać analogiczne kompetencje władzy absolutnej, jak jego wielki poprzednik - prokurator Judei Pontius Pilatus.

Każdy wielki prawnik czerpie pełnymi garściami z dziedzictwa starożytnego Rzymu. Wybór wzorca zależy oczywiści od sytuacji. Na początku swego władania UBJ stosował się zapewne do maksymy cesarza Tyberiusza: Oderint dum probant - Niech nienawidzą, byle uznawali. Z chwilą, gdy nawet w gronie wiernej dotychczas klienteli słychać sarkania - pora wzorować się na drugim idolu, cesarzu Kaliguli.

Być może czeka Polskę drugi stan wojenny. Winne będzie oczywiście społeczeństwo, które nie dorosło. Jarosław Kaczyński umyje ręce.

Albert Axeldorf

Komentarze

pemba | 2007-03-02 18:56

Jacek Fedorowicz już w 1980 rolku proponował, by rząd rozwiązał społeczeństwo i wybrał soibe nowe.

prachtan | 2007-03-02 23:26

Fedorowicz powtórzył to za Brechtem, co tylko oznacza wieczną aktualność problemu.

starywiarus | 2007-03-04 12:53

Proszę sprawdzać źródła!!! Bio się zeźlę...Die LösungNach dem Aufstand des 17. JuniLieß der Sekretär des SchriftstellerverbandsIn der Stalinallee Flugblätter verteilenAuf denen zu lesen war, daß das VolkDas Vertrauen der Regierung verscherzt habeUnd es nur durch verdoppelte Arbeitzurückerobern könne. Wäre es daNicht doch einfacher, die RegierungLöste das Volk auf undWählte ein anderes?(Bertolt Brecht, 1951)

pemba | 2007-03-04 13:02

Stary Wiarusie, oczywiście masz rację. Dla przebłagania Cię posypięe głowę popiołem...

literka | 2007-03-07 15:16

sentenacje łacińskie sa oststnio bardzo modne, szkoda ze tylko są oprawiane w ramki a nie stosuje sie ich w zyciu ...

Sorella | 2007-03-13 20:13

Wzorem 13 grudnia? Już nie da rady. Będzie miał do czyniemia z Polakami.