Słynny przed laty podpis pod rysunkiem Andrzeja Mleczki - jest ponownie aktualnym komentarzem do „coraz bardziej otaczającej nas rzeczywistości". Stale bowiem mam w pamięci Wojciecha Młynarskiego, który zwykł przywoływać swoją rozmowę z świętej pamięci Kazimierzem Rudzkim. (a któż go teraz pamięta?). Kazimierz Rudzki pytał Młynarskiego „i co Pan powie - o coraz bardziej otaczającej nas rzeczywistości?" 
Moje pobieżne rozważania, to próba komentarza wymiany korespondencji między redaktorem naczelnym „Rzeczpospolitej" Pawłem Lisickim a sekretarzem stanu w Kancelarii Prezydenta RP Maciejem Łopińskim. Minister z Kancelarii Prezydenta RP od polityki medialnej w swym tekście „Absurdalne zarzuty wobec PiS" (Rzeczpospolita, 26.02.2007r. nr 048) powiada nam co następuje:

Wielu opozycyjnych polityków i niemała część mediów nawet nie stara się poddawać działań rządu i prezydenta rzeczowej krytyce. Ogranicza się jedynie do rzucania fałszywych oskarżeń i przedstawiania równie fałszywych stereotypów. Słowo "nieudolność" w tej litanii zarzutów pada bardzo często.... oskarżając liderów PiS (w domyśle: również prezydenta RP) o "małostkowość i nieudolność", ......W ubiegłym roku z rąk prezydenta odebrali ordery zarówno Andrzej Celiński, jak i Władysław Frasyniuk. O odznaczenie tych i innych działaczy opozycji demokratycznej i "Solidarności" zabiegał Jarosław Kaczyński.

Czyż nie jest fajnie.

Władca jest łaskawy, i za sprawą jego brata Jarosława i Celiński i Frasyniuk dostali po odznaczeniu. I kto tu jest małostkowy?

A tak poza tem „byczo jest".

Wszystko co ma rosnąć - rośnie, wszystko co ma spadać - spada.

Jest to również odpowiedź na przysłane mi przez znajomą pytanie - czy mam jakąś teorię o rzeczywistości?

Mam taką teorię i jest ona banalna. Nazywam ją „teorią odwróconej rewolucji". Około 210 lat temu we Francji była rewolucja. Najpierw był okres jakobinów i terroru, później termidor, a na końcu Napoleon ogłosił się cesarzem Francji. U nas najpierw był termidor, teraz przeżywamy okres „zapóźnionych jakobinów", a kiedy panujący ogłosi się cesarzem, to tylko zależy od jego brata Jarosława.

Takiego prezydenta żeśmy sobie wybrali, to takiego mamy. A jakiego - to Lech Wałęsa już nam powiedział.

Stefan Małecki-Tepicht