Był sobie kraj, w którym rządził Hegemon. Pewnego dnia Hegemon postanowił: zbudujemy nową republikę i odnowę moralną. Przez chwilę przemknęła mu myśl, że w ramach odnowy moralnej mógłby sam przestać kłamać i ubliżać wszystkim dookoła, ale szybko skonstatował, że dla nowej republiki i odnowy moralnej taktycznie kłamać i ubliżać trzeba.
Gdy tylko Hegemon ogłosił swój zamiar, wyszło na jaw, że jego główny kapłan zakosił parafianom 7,5 miliona dukatów i trzeba coś z tym począć. Wydał więc polecenie Ministrowi Dobra, by sprawie łeb ukręcił.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślał Hegemon.

Wkrótce wyszło na jaw, że główny klakier Hegemona łże tak nieudolnie, iż to się zaraz wydaje i mogą być kłopoty. Wydał więc polecenie Ministrowi Dobra, by sprawie łeb ukręcił.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślał Hegemon.

Aby wzmocnić swą władzę, Hegemon zawarł sojusz z największą bandą Zbójów i hordą Hunów.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślał Hegemon.

Zaraz okazało się, że wódz Zbójów ma 7 wyroków i następne w drodze. Wydał więc Hegemon polecenie Ministrowi Dobra, by sprawom łeb ukręcił.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślał Hegemon.

A tu zaraz nowy kłopot. Złośliwi heroldowie donieśli, że wódz Hunów powiesił w swym gabinecie portret najgorszego z Kałmuków i oddaje mu cześć. Wydał więc Hegemon polecenie Ministrowi Dobra, by sprawie łeb ukręcił.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślał Hegemon.

Nagle złapano posłów Hegemona na tym, że Zbójów i Hunów przekupują, posadami ich mamiąc i krzyk się zrobił wśród pospólstwa wielki. Wydał więc Hegemon polecenie Ministrowi Dobra, by sprawom łeb ukręcił.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślał Hegemon.

Z kraju zaczęły napływać wieści, że Hunowie się panoszą, przechodniów biją, gromadnie cześć najgorszemu z Kałmuków oddają. Wydał więc Hegemon polecenie Ministrowi Dobra, by sprawom łeb ukręcił.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślał Hegemon.

Ledwie wybryki Hunów zaczęły ucichać a już wyszło na jaw, że Zbóje gwałcą przydzielone im sekretarki. Wydał więc Hegemon polecenie Ministrowi Dobra, by sprawom łeb ukręcił.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślał Hegemon.

I już by było dobrze, ale Hunowie pobili stronników Hegemona a Zbóje zgwałcili ich żony i majątki ukradli. Wydał więc Hegemon polecenie Ministrowi Dobra, by sprawom łeb ukręcił.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślał Hegemon.

Hunowie zjednoczyli się ze Zbójami, złapali Hegemona, pętlę szubieniczną na rynku na szyję mu założyli.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślał Hegemon.

Chciał jeszcze wydać polecenie Ministrowi Dobra, by sprawom łeb ukręcił, ale nie zdążył. Hunowie ze Zbójami odcięli mu głowę, zatknęli na tyczkę, po czym zmienili nazwę państwa. Nazywało się ono teraz Nowa Republika Huńsko-Zbójecka Odnowiona Moralnie.

- Dla nowej republiki i odnowy moralnej tak trzeba - pomyślałby Hegemon gdyby jeszcze żył.

Jan Wolny
Wszelkie analogie z rzeczywistością są całkowicie przypadkowe.