Patriarchat pełną gębą, czyli Jacek Dehnel o mężczyznach z rodziny Goya

Joanna Kusy | 2011-05-07

„Patrzyłem na niego w kołysce i kiedy zaczynał chodzić."Gdzie ty się pchasz - mówiłem mu cicho albo powtarzałem sobie w głowie - gdzie ty się pchasz, głuptasku? Naprawdę chcesz się wpakować w to bagno, w ten kierat, w którym ojciec zatruwa syna, syn - wnuka, wnuk - prawnuka, a każdy na  inny, bardziej wymyślny sposób; czy naprawdę chcesz przedłużać tę linię cierpienia?" No i proszę, dyfteryt. Niegłupi chłopak." [Czytaj dalej…]

Sonet na Wielkanoc i potem

Jan Stanisław Skorupski | 2011-04-23

W tym roku Wielka Sobota jest równocześnie Światowym Dniem Książki i Praw Autorskich, co czyni z Wielkiej Soboty Olbrzymią Sobotę, a jako skromny autor, z jeszcze większą radością z tego powodu, właśnie w tym Dniu życzę Czytelnikom moich wierszy, także tym, którzy książek nie czytają, ale może wnet zaczną czytać, spokojnych Świąt Wielkanocnych, podczas których, po Rezurekcji i po Wielkanocnym Śniadaniu, znajdzie się na pewno czas dla choćby jednego krótkiego wiersza, a może i dla całej ciekawej książki. W Hiszpanii Dzień Książki jest oficjalnym świętem państwowym już od roku 1930 (słownie: tysiąc dziewięćset trzydziestego), takiego samego święta państwowego życzę Polsce. Te życzenia piszę w wigilię Wielkiej Soboty, czyli w Wielki Piątek, przed Wielką Nocą - niech z tych wielkości wyniknie tetralogia z dodatkiem Wielkiego Czytania zamiast swarów. Wesołych Świąt [Czytaj dalej…]

Nisza w niszy - oraz o tym dlaczego mądrzy i utalentowani tam siedzą

Ewa Karbowska | 2011-04-18

Nie tylko o Antonim MurackimJeszcze przed rokiem 1989, tj. przed ostatnią polską zmianą systemu społeczno - politycznego, pewien mój znajomy, też zresztą niegdysiejszy bard i poeta, przestrzegał swoich kolegów z branży. Zwykł był mawiać do nich, mniej więcej, tak: „Chłopaki, zdejmijcie do k.... nędzy te sceniczne czarne golfy i przestańcie krzyczeć do słuchaczy. Bo jeśli przypadkiem coś wreszcie wykrzyczycie, to raptem może się okazać, że nie ma przed kim występować". [Czytaj dalej…]

Antoni Muracki lirycznie i...cynicznie?

Ewa Karbowska | 2011-04-01

Szukając odpowiedzi na pytanie co sprawia, że ktoś jest prawdziwym, co wcale niekoniecznie znaczy powszechnie znanym, artystą, można pokusić się o przynajmniej jedną uwagę natury ogólnej. Jest nią mianowicie stwierdzenie, że nieodłączną cechą prawdziwego artysty, albo po prostu Artysty, jest Jego zdolność do wypowiadania w sposób wieloraki. Czyli umiejętność transponowania w sztukę możliwie najszerszego spektrum ludzkich emocji. [Czytaj dalej…]

Antoniego Murackiego poetycko-muzyczno-translatorskie fascynacje

Ewa Karbowska | 2011-03-15

Nie ma ani odrobiny przesady w twierdzeniu, że fascynacje Antoniego Murackiego poezją i muzyką, to immanentna, a do tego najważniejsza, cząstka Jego natury. Przede wszystkim oczywiście natury artysty. To nawet nie druga, ale zdecydowanie pierwsza, skóra tego poety i barda, ale też pierwsza skóra tego człowieka. A skoro człowieka, to także, i to od bardzo wczesnej młodości, słuchacza. To namiętnego odbiorcy tego, co piękne poruszające ciekawe i ważne. [Czytaj dalej…]

Teledurniej, czyli coś o telewizorni

Krzysztof Łoziński | 2011-03-12

Obejrzałem odcinek nowego teleturnieju TVN pt. „Wymiatacze". Czegoś tak głupiego nie widziałem od czasu słynnego „Hallo Darwin", gdzie w jednym z odcinków zawodnicy byli za karę podtapiani w specjalnych kabinach, do których po trochu dolewano wody za każdą złą odpowiedź. „Wymiatacze" są na poziomie znanym mi z wojska: „kopnął go w d..., ha ha ha, ale śmieszne". Proponuję telewizji by zainteresowała się wojskową grą „w orienta" (ktoś śpi, więc rzuca się w niego hełmem, celując w głowę i krzyczy „orientuj się". Nie zorientował się. Dostał hełmem w twarz! Ale fajnie!). Poziom ten sam, co w „Wymiataczach". [Czytaj dalej…]

M jak Muracki, albo jak mit

Ewa Karbowska | 2011-02-24

motto:„z Antoniego M. czerpiąc płytdzień złożyłam w wielobarwny mit..."Mit to przecież coś , podobno, nieistniejącego w co, choć to  jakoby nierozsądne, warto uwierzyć. Całkowicie nieobiektywnie, bo po cholerę mi ten obiektywizm, uwierzyłam, że barda i poetę Antoniego Murackiego wiele łączy z... Mikołajem Kopernikiem. Jak wiadomo, przynajmniej niektórym, ten astronom i ksiądz był również ekonomistą. To właśnie jemu przypisuje się autorstwo teorii o wypieraniu lepszego pieniądza przez gorszy. I jest, moi drodzy, ów punkt styczny między Murackim, a Kopernikiem. To ten mój, a z czasem, mam nadzieję, że także Wasz, mit wspólnoty losów dwóch ww. Panów. [Czytaj dalej…]

Odwiedziny w przybytku sztuki erotycznej

Ewa Karbowska | 2011-02-24

Ósmego lutego 2011 roku Warszawa dołączyła do - nie tak znowu licznego - grona miast, które mają własne Muzeum Erotyki. Jako osoba mająca wrodzony wstręt do pornografii i wyrobów jej tandetnego przemysłu, ale za to niezwykle ceniąca sobie artystyczne wcielenia szlachetnej, także cielesnej, ars amandi, 10 lutego postanowiłam sprawdzić, czy naprawdę i na pewno nie mamy się czego wstydzić. I z przyjemnością stwierdzam, że - co, niestety, wcale nie takie częste i oczywiste - nie ma powodów do konfuzji, czy zażenowania. [Czytaj dalej…]