Kiedy byłem partyzantem...

Joanna Kusy | Kultura | | 2009-07-10

„Znał chłopaka, którego kazali mu zatłuc wielką drewnianą pałką. Mieszkali w jednej wiosce, wiedział, jak chłopiec ma na imię, choć nie pamiętał, by kiedykolwiek się z nim bawił. Był od Samuela o kilka lat starszy, wyższy i silniejszy. (...) Najpierw Samuel starał się  bić chłopca lekko, po nogach, po ramionach, po plecach, by zadawany ból był jak najmniejszy. Ale ten ciągle się poruszał, wciąż łkał. (...) Mógł mu wyświadczyć tylko te jedną przysługę - uderzyć go jak najpotężniej w głowę i jak najszybciej zabić". [Czytaj dalej…]