Wałęsa z tombaku w klapie Ganleya

Piotr Rachtan | Komentarz | | 2009-05-16

Z Lechem Wałęsą kłopoty mamy od czterdziestu lat bez mała. W czasie strajku w 1980 - zawarł pospieszne porozumienie i gdyby nie nacisk innych działaczy - może nie doszłoby do przedłużenia strajku i w efekcie - największego wtedy zwycięstwa niezależnych od komunistów środowisk i powstania największego, legalnego ruchu opozycyjnego po 1945 roku w Europie Środkowej. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Wałęsa wcześniej przez płot przeskoczył, cokolwiek by ten symboliczny gest miał znaczyć i jakąkolwiek miał płot wysokość. Przeskoczył, stanął na czele, na chwilę się ugiął, a potem znów skoczył - w strajk solidarnościowy i podpisanie porozumienia z władzą. [Czytaj dalej…]

Chamstwa ci u nas coraz więcej

Mirosław Naleziński | Społeczeństwo | | 2009-05-14

Parę dni temu media ujawniły auto pewnego zmotoryzowanego inteligenta, który na bagażniku ma wielki napis KIEPRZYĆ PACZYŃSKICH. Ma być to śmieszne i prowokacyjne, a jest kolejnym dowodem na schamienie społeczeństwa, które nie bardzo potrafi korzystać z demokracji, a jeśli już ktoś próbuje korzystać ze zdobyczy wolności słowa, to wydaje mu się, że jest urodzonym geniuszem. Oczywiście, ktoś powie - genialna gra słów i dopuszczalna w ramach wolności słowa. I pewnie coś z prawdy w tym jest. Gawiedź lubi dokopywać wodzom, ale niech no tylko ktoś nazwie takiego Kowalskiego łachudrą albo leniem, to całe życie będzie łazić po sądach i nie daruje. Napis widzą policjanci, prokuratorzy, sędziowie, etycy, menele i mądrale. Śmieją się otwarcie albo tylko dyskretnie się uśmiechają, w zależności od kultury osobistej i od stopnia sympatyzowania z obrażanym politykiem. [Czytaj dalej…]