Usprawnienie sądów - nie tędy droga

Krzysztof Łoziński | Polska | | 2005-11-24

Widać już wyraźnie, że rząd PiS nie ma żadnego przygotowanego pomysłu na usprawnienie sądownictwa. Jedyny jego sensowny pomysł, ale rozwiązujący tylko drobną część problemu, to dodanie sędziom asystenta. Nic to jednak nie da bez rozwiązania zasadniczych przyczyn zapaści sądów, a są nimi: brak odpowiedzialności urzędników (w tym prokuratorów, komorników i sędziów) za swoje decyzje; nadmiernie i niepotrzebnie skomplikowane prawo; zła organizacja pracy sądów. Te trzy czynniki odbijają się na błędach w orzekaniu, które powodują, że sprawa zamiast zostać raz załatwiona dobrym orzeczeniem, idzie do apelacji i wraca do ponownego rozpatrzenia (i to dobrze, jak jeden raz). Efekt jest taki, że sądy wykonują nieraz po kilka razy tę samą pracę, zamiast raz wykonać ją dobrze. Doprowadzenie do wydawania dobrych orzeczeń już w pierwszej instancji mogłoby ograniczyć obciążenie sądów o ponad połowę i tu należy szukać rozwiązań problemu. [Czytaj dalej…]

Podlaska noc św. Bartłomieja

Aleksander Wierzbicki | Historia | | 2005-11-23

Od redakcji: prezentujemy tekst pochodzący z białoruskiej gazety opozycyjnej „Niwa”. W założeniu autora, tekst objaśnia, czemu Białorusini z Podlasia wstępowali do sowieckiej milicji i NKWD (w oryginale UB). Ludności białoruskiej na Podlasiu cały świat zewnętrzny jawił się jako wróg i nie bez powodu. Ta ludność była napadana, rabowana i zabijana przez wszystkich – Niemców, Sowietów, bandytów, komunistów i zbrojne podziemie. Ludziom opisującym te zdarzenia było obojętne, kim są napastnicy. To byli „oni”, ci co rabują i zabijają, a czy to ważne, jacy „oni”? Efekt był taki, że ludzie wstępowali do milicji i NKWD, by się mścić i bronić, wcale nie z miłości do ZSRR. Jeszcze jeden dowód na to, jak błędne mogą być uproszczone oceny historii. [Czytaj dalej…]

Lektura wyznaczająca standardy

Witold Machura | Historia | | 2005-11-23

Siedemdziesiątym piątym wydawnictwem Kaliskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk (liczbę tę zaczerpnęliśmy ze stopki redakcyjnej) jest książka budząca szacunek - i to z wielu względów. Choć w podtytule określono jej zasadniczą cechę jako „studium bibliologiczne”, nie powinno to zrażać żadnego czytelnika. Nawet i nie przygotowanego do lektury literatury fachowej. Dla autora książki jest to bowiem bardziej postawienie pewnego pułapu wymagań wobec samego siebie i okazania szacunku dla każdego czytelnika, niż cokolwiek innego. To świadectwo wiedzy i umiejętności jej przekazania każdemu, kto chociaż na chwilę przewertuje kartki tej książki. [Czytaj dalej…]

Tajemnice przebrzmiałego układu

Stary Wiarus | Polska | | 2005-11-22

Nie chciałbym zostać niesłusznie posądzonym o negatywizm wobec ministra obrony narodowej Radka Sikorskiego. Uważam, że w walce z negatywizmem narodowym, często bezsensownie krępującym Polaków, należy publicznie chwalić, gdy kto na pochwałę zasłuży. Z tego powodu witam z uznaniem obietnicę ministra Sikorskiego złożoną 21 października w Brukseli sekretarzowi generalnemu NATO Jaapowi de Hoop Scheferowi, że odtajnione zostaną archiwalne akta Układu Warszawskiego znajdujące się w posiadaniu MON RP. Winszuję ministrowi - to decyzja konieczna moralnie i historycznie. Odnotowuję, że sekretarz generalny NATO był zdumiony, że Polska do dziś nie udostępniła tych dokumentów historykom. [Czytaj dalej…]

Słodko i zaszczytnie jest rżnąć głupa za ojczyznę (2): skasowany sukces

Stary Wiarus | Polska | | 2005-11-21

Po wielu latach oficjalnego ponuractwa, z prawdziwa przyjemnością odnotowuję, że przynajmniej niektórzy członkowie rządu PiS posiadają zdrowe, dobrze rozwinięte, a nawet wyrafinowane poczucie humoru. W cytowanym poniżej przypadku, z elegancką nutą surrealistycznego „pure nonsense”, klasycznie brytyjskiego gatunku dowcipu, jak przystało na M.A. (Oxon), czyli posiadacza dyplomu magisterskiego wydanego przez uniwersytet w Oxfordzie. Witam takie fajerwerki humoru na wysokim szczeblu z najwyższym uznaniem. [Czytaj dalej…]

Ratujcie psy Bożeny Wahl

Hanna Kiesewetter | Ogłoszenia | | 2005-11-20

Elegancka malarka, która 13 lat temu zostawiła swoje przyjemne wygodne życie. Zostawiła je, dla ratowania skrzywdzonych psów, które dzień po dniu, patrzą ufnie w jej oczy, gdy Ona trzęsącą się dłonią, odmierza im malejące z dnia na dzień, porcje jedzenia. Jedzenia, którego jest ciągle za mało. A psów podrzucanych przybywa. Teraz jest ich już kilkaset. Wszystkie pójdą spać głodne, nie pierwszy i nie ostatni raz. Różnica polega na tym że wcześniej było ciepło i nawet na minimalnych dawkach pożywienia, mogły funkcjonować. Teraz przyszła zima. Dziś, spadł pierwszy śnieg. Jest mi chłodno pisząc te słowa, a siedzę teraz w ocieplanym bloku. [Czytaj dalej…]