Nikt nie straci na POdatku

Krzysztof Łoziński | Poprzednie numery | | 2005-08-31

Dziennikarze powinni się poradzić matematyków, zaczym wezmą się do liczenia. W Gazecie Wyborczej z 29 sierpnia ukazał się artykuł „Kto straci na POdatku”, którego autorzy przekonują, że 10 milionów najuboższych Polaków straci na wprowadzeniu podatku linowego proponowanego przez Platformę Obywatelską. Choć prezentowany rachunek jest pozornie poprawny, to jednak obarczony jest poważnymi błędami w założeniach i jego wyniki są błędne. [Czytaj dalej…]

Kolejna odsłona kompromitacji polskich służb konsularnych

Redakcja | Poprzednie numery | | 2005-08-30

Od redakcji: Otrzymaliśmy od marka Olżyńskiego kolejną korespondencję z konsulatem w Sydney. Fragmenty tej korespondencji prezentujemy poniżej. Wynika z niej, że polskie służby konsularne potrzebują roku na wydanie paszportu obywatelowi polskiemu, który nigdy nie utracił obywatelstwa. Jacek Gebartowski wystąpił o wydanie paszportu do konsulatu w Sydney 2 listopada 2004 roku. Według ostatnich informacji otrzyma go najwcześniej w październiku 2005 roku. [Czytaj dalej…]

Mój skromny Sierpień 80

Krzysztof Łoziński | Poprzednie numery | | 2005-08-30

Od tych wydarzeń minęło 25 lat. Aż trudno uwierzyć, że to już tak dawno. Wyrosło całe pokolenie ludzi, dla których „Solidarność” to historia. Dla mnie i moich rówieśników, to kawałek życiorysu, nieprzespane noce, niezwykle emocje, straszne napięcie, strach i nadzieja. W Polsce sprzed Sierpnia już nie dawało się żyć, choć na pewno ludziom wielu krajach żyło się znacznie gorzej. Ale my jednak tak odczuwaliśmy – tak dalej nie da się żyć. Idę dziś do sklepu, w którym jest więcej towaru niż było we wszystkich sklepach sporego miasta sprzed Sierpnia i widzę szynkę reklamowaną hasłem: „szynka jak za Gierka”. Czy ktoś, kto wymyślił to hasło wie, co mówi? Czy wie, że za Gierka szynki nie było niemal wcale? Ale to nic, szynkę byśmy jeszcze przeboleli, ale w sklepach tamtego czasu nie było już niemal niczego. [Czytaj dalej…]

Pułapka Elbrus

Krzysztof Łoziński | Poprzednie numery | | 2005-08-30

W rejonie Elbrusa w ostatnich latach uległo wypadkom aż 13 Polaków. Przez kilka dni śledzimy w prasie dramatyczne poszukiwania dwójki polskich turystów górskich (bo chyba nie alpinistów) uwięzionych gdzieś na Uszbijskim Lodospadzie. Powiedzmy to wyraźnie – wypadek był na Uszbie, a nie na Elbrusie, jak pisze prasa i agencje. To zupełnie odrębna góra, choć należąca do grupy Elbrusa. O tym wypadku muszę wypowiadać się bardzo ostrożnie, bo jego przebieg nie jest jeszcze do końca jasny. Nie wiemy też, gdzie dokładnie wypadek nastąpił, a różnica nawet kilkuset metrów w tym terenie może być istotna. Na dobrą sprawę, nie widząc konkretnego miejsca, nie sposób orzekać, czy poszkodowani zrobili jakieś błędy, czy też nie. [Czytaj dalej…]

List otwarty w sprawie Gazety Polskiej

T. Sakiewicz, J. Miernicki | Poprzednie numery | | 2005-08-26

Od redakcji: Istnieją sprawy, o których informować trzeba nawet, gdy znamy relację tylko jednostronną. Są to listy w obronie wolności słowa i wolności prasy. Opisane przez autorów fakty są niepokojące i żywo przypominają metody przejmowania gazet lub organizacji przez służby specjalne, które znamy z czasów „jedynie słusznego systemu”. W taki sposób służby państw komunistycznych przejmowały nieprzychylne im pisma na Zachodzie. Później w rzekomo prawicowych gazetach ukazywały się na przykład pomówienia wobec biskupa Tokarczuka, lub informacje o rzekomej kradzieży kasy „Solidarności” przez Józefa Piniora. Zagubiony czytelnik nie od razu orientował się, że za jego „prawicową” gazetą stoi już KGB. Nie wiemy, kto stoi za spółką King&King i mamy nadzieję, że to tylko prywatne gry małych ludzi. W krajach wolnych przyjęte jest, że właściciel gazety, lub jej udziałowiec, nie ingeruje w jej treść i decyzje redakcyjne, nie zmienia składu redakcji z powodów pozamerytorycznych. Właściciel może kształtować politykę biznesową firmy i stawiać redakcji wymogi z tym związane (np. nie zgadzać się na pewne koszty), ale dobry właściciel wie, że w sprawach dziennikarskich nie jest mądrzejszy od dziennikarzy. To, co się ostatnio dzieje wokół Gazety Polskiej musi budzić niepokój opinii publicznej, niezależnie od jej sympatii, bądź antypatii do tej gazety. Wolność słowa i wolność prasy nie mogą być selektywne a czasy, gdy dyktowano dziennikarzom, co mają pisać kojarzą się nam bardzo źle. [Czytaj dalej…]

Odpowiedź Andrzejowi Paczkowskiemu

Krzysztof Łoziński | Poprzednie numery | | 2005-08-26

Zanim przejdę do meritum parę uwag wstępnych. 1. W oświadczeniu ograniczyłem się tylko do jednej kwestii, która mnie dotyczyła. Obecnie czuję się wywołany do wypowiedzi nieco szerszej na temat PZA i jego historii. 2. Nie wiem, dlaczego odpowiada mi Andrzej Paczkowski, który przecież nie był autorem artykułu, ani nie pełni obecnie w PZA żadnej funkcji. Andrzej Paczkowski pisze: „z artykułu nie sposób wysnuć, abym twierdził…”. Z artykułu nie sposób wysnuć, aby zawarte w nim twierdzenia były autorstwa Andrzej Paczkowskiego. Jeśli były, to ja nic o tym nie wiem. 3. Nie mam żadnej pretensji do Andrzeja Paczkowskiego i uważam go za porządnego człowieka, choć są miedzy nami spore różnice zdań na temat PZA. [Czytaj dalej…]

W sprawie „Oświadczenia” Krzysztofa Łozińskiego

Andrzej Paczkowski | Poprzednie numery | | 2005-08-26

Od redakcji: W numerze 32 „Kontratekstów” zamieścilismy tekst Krzysztofa Łozińskiego pt. „Oświadczenie o alpinistach w podziemiu” będący reakcją na publikację „Tygodnika Powszechnego”. Oświadczenie to zostało przez autora przesłane także do redakcji „TP”, ale gdy przez miesiąc nie ukazało się, Krzysztof Łoziński wycofał je. Wówczas otrzymaliśmy list od Andrzeja Paczkowskiego, w którym domagał się on prawa do repliki (zamieszczamy ją poniżej). Odpowiedź Andrzejowi Paczkowskiemu, napisaną przez Krzysztofa Łozińskiego, zamieszczamy jako osobny tekst. [Czytaj dalej…]